Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Prawnik

Zasady odpowiedzialności regresowej są dość płynne

29 czerwca 2018
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty

MARCIN FELSZTYŃSKI Człowiekowi się wydaje, że ma wokół siebie wielu przyjaciół. I to głównie prawników. Ale jak przychodzi co do czego, prokuratorzy zostają z pozwami sami

Jest pan ubezpieczony od odpowiedzialności cywilnej. Po co prokuratorowi OC?

Ubezpieczam się, bo miałem kiedyś okazję na własnej skórze doświadczyć pozwu ze strony uczestnika prowadzonego postępowania. Prokurator okręgowy uznał, że pozew to mój problem. Szczęśliwie po sześciu posiedzeniach sąd oddalił powództwo, uznając, że nie ma po mojej stronie legitymacji procesowej biernej (zdolność do bycia pozwanym w danej sprawie - red.). Wyrok został utrzymany w mocy także przez sąd apelacyjny. Ale kosztowało mnie to wiele stresu. Chciałbym ludziom tego zaoszczędzić. Człowiekowi się wydaje, że ma wokół siebie wielu przyjaciół. I to głównie prawników. Ale jak przychodzi co do czego, to nie jest łatwo znaleźć dobrego specjalistę od takich spraw. To też sporo kosztuje. Niestety, dziś jest tak, że w razie takich sytuacji prokuratorzy zostają sami z takim problemami.

Wielu z nich mówi jednak, że nie ma sensu się ubezpieczać, bo na podstawie obecnych przepisów pracodawca nie możne skutecznie dochodzić od was odpowiedzialności.

Nie wiemy, czego można się spodziewać. Zasady odpowiedzialności regresowej są dość płynne i w praktyce wiele zależy od prokuratora z wydziału sądowego na szczeblu okręgu lub apelacji. Bo to on ocenia zasadność regresów. Poza tym zakres ubezpieczenia od odpowiedzialności cywilnej w umowie generalnej zawartej przez związek obejmuje nie tylko regresy pracodawcy wobec prokuratorów, ale również obsługę prawną w sytuacji, gdy prokurator jest pozywany przez inne osoby, np. strony procesowe, o naruszenie dóbr osobistych.

Ale przecież nie było jeszcze żadnego przypadku likwidacji szkody z takiej polisy. Może to wyrzucanie pieniędzy w błoto?

Ubezpieczenia ruszyły w styczniu 2013 r. Obejmują tylko to, co wydarzyło się po przystąpieniu do umowy generalnej. To zbyt krótki okres, aby mogło dojść do likwidacji szkody. Realnie potrzeba na to ok. 3-4 lat, biorąc pod uwagę czas trwania postępowań przygotowawczych i sądowych. Oczywiście, droga do regresu jest długa. Ale jest on możliwy.

To skąd sceptycyzm wielu prokuratorów?

Według mnie są dwa powody tego, że ubezpieczenia prokuratorów jeszcze nie są takie popularne. Pierwszy to wysokość składki. Każdy ubezpieczyciel chce mieć złotą kurę dającą wpływy ze składek określonej wysokości. Jednak ich wysokość wielu zainteresowanych odstrasza. Druga kwestia jest taka, że prokuratorzy pytają, dlaczego - skoro pracują w imieniu państwa - mają z własnej kieszeni płacić składki od odpowiedzialności cywilnej. Przecież nie jesteśmy notariuszami, radcami prawnymi, adwokatami, którzy prowadzą własną działalność gospodarczą.

@RY1@i02/2014/189/i02.2014.189.18300110a.802.jpg@RY2@

Fot. Materiały prasowe

Marcin Felsztyński, prokurator, koordynator ds. ubezpieczeń prokuratorów, przewodniczący Prezydium Rady Okręgowej Związku Zawodowego Prokuratorów i Pracowników Prokuratury RP w Gliwicach

Rozmawiała Ewa Ivanova

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.