Witam i czytam, czyli jak korespondować via e-mail
E-maile zdominowały świat biznesu, a tym samym i usług prawniczych. Wysyłamy i odbieramy je na korytarzu sądowym, spotkaniu, w autobusie, samochodzie (choć to niezgodne z przepisami!), łóżku, kinie, a nawet windzie. Niestety ilość nie idzie w parze z jakością
Rewolucja internetowa to stosunkowo świeża sprawa. Jeszcze pod koniec lat 90., pracując w kancelarii radcy prawnego używałem zapomnianego dzisiaj faksu. Dopiero kiedy przeniosłem się na początku lat 2000 do Ernst & Young, zacząłem słać e-maile z elektronicznej poczty korporacyjnej. Raz kolega siedzący w drugim pokoju za cienką gipsową ścianką wysłał mi e-mailem "Na zdrowie!", kiedy kichnąłem. A pierwszą wiadomość z uśmieszkiem otrzymałem od recepcjonistki, kiedy napisała do mnie "Maciek, przyszedł do ciebie klient na spotkanie :)".
Skorzystaj z PROMOCJI NA PIERWSZY MIESIĄC.
Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich treści:
wyjaśnień ekspertów, raportów i pogłębionych analiz oraz narzędzi dla specjalistów.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z PROMOCJI NA PIERWSZY MIESIĄC.
Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich treści:
wyjaśnień ekspertów, raportów i pogłębionych analiz oraz narzędzi dla specjalistów.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.