Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Prawnik

Sędziowie wstrzymali lustrację majątków

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty

JAWNOŚĆ Wykorzystali furtkę w przepisach, która pozwoli im zachować prywatność przez cały 2017 r. To ich protest przeciw narzucaniu przez ministra Ziobrę nowych wymogów

W pierwszych dniach nowego roku w sądach trwał istny wyścig z czasem. Sędziowie starali się zdążyć ze złożeniem swoim prezesom oświadczeń majątkowych przed graniczną datą 6 stycznia. W tym dniu weszła w życie ustawa, zgodnie z którą dokumenty te stają się jawne. Każdy obywatel może mieć do nich dostęp za pośrednictwem internetu.

Ci sędziowie, którzy wygrali wyścig, mogą spać spokojnie - ich stan posiadania nie zostanie w 2017 r. ujawniony. Wszystko dzięki przejściowej regulacji, zgodnie z którą do oświadczeń złożonych przed dniem wejścia w życie nowelizacji stosuje się dotychczasowe przepisy. Efekt? Większość sędziów, choć na wywiązanie się z tego obowiązku ma czas do 31 marca, zdecydowała się dużo wcześniej przedłożyć wymagane dokumenty. - Złożyłem już swoje oświadczenie. Większość moich kolegów z sądów również - mówi Bartłomiej Starosta z Sądu Rejonowego w Sulęcinie. Podobne sygnały płyną również z innych ośrodków. - Udało mi się złożyć oświadczenie przed 6 stycznia. Innym także - przyznaje Waldemar Żurek, sędzia Sądu Okręgowego w Krakowie, rzecznik Krajowej Rady Sądownictwa. Informację o tym, iż przepis przejściowy pozwoli uniknąć ujawniania informacji o stanie majątkowym, rozesłało zresztą do swoich członków Stowarzyszenie Sędziów Polskich "Iustitia".

Skąd to pospolite ruszenie w środowisku?

- Tu nie chodzi o to, że mam coś do ukrycia. Chcę po prostu zaakcentować, że wprowadzanie takich przepisów jest nie fair. Kiedy zostawałem sędzią, nie godziłem się na to, żeby mój majątek i zobowiązania były ogólnie znane - podkreśla Bartłomiej Starosta.

Środowisko od początku podnosiło, że przepisy o jawności oświadczeń majątkowych mogą przynieść więcej szkody niż pożytku. Jak wskazywała w jednym z wywiadów dla DGP prof. Małgorzata Gersdorf, I prezes Sądu Najwyższego, rozwiązanie to może spowodować w przyszłości negatywną selekcję do zawodu sędziego. "Czy dobry prawnik będzie się godził na to, że jego cały majątek będzie wywieszony na płocie?" - pytała retorycznie. Najbardziej prawdopodobne jest więc, że obywatele poczekają jeszcze 1,5 roku na zapoznanie się ze stanem posiadania sędziów. Ustawa stanowi, że prezesi sądów mają czas na udostępnienie oświadczeń w internecie do 30 czerwca każdego roku.

Małgorzata Kryszkiewicz

malgorzata.kryszkiewicz@infor.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.