25. Małgorzata Manowska
I prezes SN
Mimo zmasowanej krytyki, i to zarówno płynącej ze środka organu, którym kieruje, jak i tej zewnętrznej, wytrwale dzierży stery w najważniejszym sądzie w Polsce. To także dzięki jej konsekwentnym działaniom zwiększa się w każdej z izb liczba osób powołanych do SN na wniosek obecnej Krajowej Rady Sądownictwa. A to z kolei powoduje, że proporcje „starych” i „nowych” się zmieniają.
Ale Małgorzata Manowska w zeszłym roku realizowała się nie tylko na polu związanym z zarządzaniem SN. Ku zaskoczeniu wielu potrafiła stanąć także w obronie sędziów nękanych przez ludzi Zbigniewa Ziobry. Chodzi o przeniesienie do innego wydziału przez Przemysława Radzika, wiceprezesa Sądu Apelacyjnego w Warszawie, dwóch sędzi tego sądu - Ewy Leszczyńskiej-Furtak i Ewy Gregajtys. Wielu uznało to za represje służbowe, gdyż obie są znane z podważania legalności obecnej Krajowej Rady Sądownictwa. Mimo to Manowska wystosowała list do Piotra Schaba, szefa Radzika, w którym zaapelowała o uchylenie jego decyzji. Zaznaczyła w nim, że szkodzi ona obywatelom, gdyż wskutek niej sędzia, który przez wiele lat specjalizował się w określonej dziedzinie prawa, musi się ponownie wdrażać do orzekania w innej.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.