Innowacje jednak bez wsparcia adwokatów i radców
Wielkie konferencje: Kongres 590 czy Law4Growth nie uwolnią innowacyjności polskich przedsiębiorców i wynalazców, jeśli w codziennej działalności będą się oni spotykać z barierami. Jedną z nich jest monopol rzeczników patentowych na reprezentację przed Urzędem Patentowym RP
Zgodnie z najnowszym projektem ustawy zmieniającej ustawę – Prawo własności przemysłowej (opublikowanym na stronach Rządowego Centrum Legislacji pod numerem UD311) monopol rzeczników patentowych ma zostać utrzymany na bliżej nieokreślony czas, a polskim adwokatom i radcom jednak nie zostanie przyznane prawo do pomocy wynalazcom przed Urzędem Patentowym, jak to się dzieje w przypadku ich europejskich i światowych kolegów. Jest to jedna z kluczowych zmian Ministerstwa Przedsiębiorczości i Technologii w stosunku do uprzednich postulatów Ministerstw Nauki oraz Rozwoju, które swój wyraz znalazły w zapisach „Białej Księgi Innowacji” oraz treści poprzedniego projektu ustawy zmieniającej prawo własności przemysłowej (z listopada 2017 r.).
Stanowisko Ministerstwa Przedsiębiorczości i Technologii jest tym bardziej zaskakujące, iż jego przedstawiciele w uzasadnieniu odstąpienia od wcześniej planowanego uwolnienia tych usług powołają się właśnie na realizację postulatów przedsiębiorców z „Białej Księgi Innowacji”. Tymczasem brak kompleksowej zmiany brzmienia art. 236 ustawy – Prawo własności przemysłowej nie tylko w żaden sposób nie przyczyni się do rozwoju innowacyjności polskiej gospodarki, lecz w dłuższej perspektywie również ją stłumi. Dlaczego?
Znacząca część z około 500 w pełni aktywnych zawodowo rzeczników patentowych to osoby będące dziś w wieku przedemerytalnym, które nabyły uprawnienia zawodowe na początku lat 90. XX wieku. Nie trzeba nawet sięgać do złożonych statystyk demograficznych – wystarczy wskazać na liczbę rzeczników patentowych wpisanych na listę urzędu: obecnie jest ich 928, w sierpniu 2018 r. było 931, w listopadzie 2017 r. 938, a w sierpniu 2017 r. 942. Liczba rzeczników patentowych (pomimo rzekomych ułatwień w dostępie do zawodu dokonanych w 2015 r.) stale maleje. Co oczywiste, w związku z tym ogranicza się już i tak niewielka dostępność usług prawnych dla wynalazców (o których polska gospodarka zabiega). Rosną za to ich ceny – przedsiębiorcy i wynalazcy w ostatnich miesiącach odnotowali znaczące podwyżki rzecznikowskich usług.
Nie ma żadnych podstaw, aby dalsze trwanie obowiązującego od 25 lat (ustanowionego w 1993 r., za rządów premiera Waldemara Pawlaka) monopolu rzeczników patentowych uzasadniać brakami w wiedzy technicznej pozostałych grup zawodowych. Truizmem jest wskazanie, iż także pośród rzeczników patentowych wiedza techniczna nie jest jednolita (np. inżynier górnictwa nie ma praktycznie żadnej wiedzy w zakresie specjalizacji inżyniera biotechnologa i odwrotnie). Zastępstwo wynalazcy przed urzędem patentowym jest zaś usługą ściśle prawną. Ponadto tytuł zawodowy „adwokat” czy „radca prawny” jednoznacznie wskazuje na wykształcenie humanistyczne i szeroką wiedzę prawną. Nikt rozsądny (a tacy są wynalazcy) nie będzie oczekiwać od przedstawiciela palestry wykształcenia technicznego. Uda się do niego ze skomplikowanym problemem prawnym.
Utrzymywanie kuriozalnego przepisu, zgodnie z którym usługi prawne świadczone wynalazcom są zmonopolizowane przez nielicznych rzeczników patentowych, nie ma żadnego uzasadnienia. Taka regulacja jest praktycznie nieznana w Europie czy na świecie. Także ona powoduje, iż w zestawieniach pod względem liczby zgłaszanych wynalazków Polska lokuje się bardzo daleko, a prym wiodą państwa o niezwykle liberalnym podejściu do tej kwestii (np. Słowenia, gdzie zawodu regulowanego rzecznika patentowego ani żadnego podobnego po prostu nie ma).
Po 25 latach nieudanego eksperymentu z monopolem rzeczników patentowych czas najwyższy powrócić do rozwiązań obowiązujących w Polsce przed 1993 r. (ale też w okresie międzywojennym) i umożliwić zastępowanie wynalazców przed urzędem patentowym przynajmniej również adwokatom i radcom prawnym. Innowacyjna gospodarka wymaga codziennego wsparcia prawnego, a nie tylko okazjonalnych prelekcji na temat „Prawa dla Rozwoju”. ©℗
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu