Reklama bez reklamy
Coraz większa konkurencja na rynku wymusza na zawodowych pełnomocnikach aktywniejsze promowanie swoich usług . Marketing stał się koniecznością, ale niektóre jego formy naruszają zasady etyki
Od kilkunastu lat na terenie całej Unii Europejskiej zmieniają się zasady świadczenia usług pomocy prawnej. Zmienia się też odbiór zawodu pełnomocnika. Jest to podyktowane głównie potrzebami rynku i przeobrażeniami społecznymi, które sprawiają, że prawnika postrzega się coraz bardziej jak usługodawcę, a pomoc prawną - jako usługę.
- Jest to w pewnym sensie proces "desakralizacji" zawodu prawnika - mówi Grzegorz Furgał, rzecznik Krajowej Izby Radców Prawnych. - Ale oznacza to również, że w coraz większym stopniu prawnicy wchodzą w dialog ze swoją publicznością, którą są potencjalni, obecni lub byli usługobiorcy.
Grzegorz Furgał zwraca też uwagę na duże znaczenie tzw. ekonomii informacji, czyli takiego nią zarządzania, by w jak najkrótszym czasie trafiła do możliwie najszerszego audytorium zainteresowanego skorzystaniem z usług prawnika w danym momencie.
Jacek Giezek, przewodniczący komisji etyki w Naczelnej Radzie Adwokackiej, podkreśla, że informacja nie może być natarczywa. Nie wolno jej też kierować do osób, które nie chcą się z nią zapoznać. Nie można więc np. rozdawać ulotek osobom na ulicy (z założenia przypadkowym) ani wyświetlać reklam kancelarii na stronach zupełnie niezwiązanych z usługami prawnymi. Takie działania wydają się zresztą nie tylko sprzeczne z zasadami etyki, lecz również... mało skuteczne.
- Nie uważam tego za dobry pomysł w kontekście zawodów prawniczych - mówi adwokat Paula Pul z kancelarii Lawmore. - W moim odczuciu takie działania nie budują pozytywnego wizerunku osób, które je stosują. Dlatego nie bardzo rozumiem, po co w ogóle prawnicy mieliby to robić - dodaje.
Co więc jest dozwolone? Promować się można przede wszystkim na stronach internetowych kancelarii, gdyż z założenia wchodzą na nie ludzie szukający pomocy prawnej. Adwokat może na niej informować np. o swoich specjalizacjach, rozwoju zawodowym czy stopniach naukowych.
- Wśród prawników pokutuje przekonanie, że strona internetowa nie jest ważna i że jak ją się raz zrobi, to nie trzeba nic zmieniać. Błąd! - zauważa Paula Pul. - Strona jest bardzo ważna, jest naszą wizytówką i właściwie cały czas musimy przy niej aktywnie pracować. Ja stronę swojej kancelarii zmieniałam już trzy razy, teraz pracuję nad kolejnymi zmianami, bo firma weszła na taki etap rozwoju, że potrzebuje delikatnych zmian, przede wszystkim w zakresie oferty i jej komunikacji.
Czy na stronie można się pochwalić wygranymi sprawami sądowymi? Jacek Giezek uważa, że jest to już ryzykowna praktyka marketingowa.
- Często bowiem klient nie chce, żeby ktoś dowiedział się, że miał on w ogóle sprawę w sądzie - zauważa. - Nawet zaś gdy odbywa się to za zgodą klienta i w formie zanonimizowanej, i tak istnieje ryzyko, że taka informacja naruszy tajemnicę adwokacką - dodaje.
Zasady etyki
Kwestie reklamy regulują art. 23, 23a i 23b Kodeksu Etyki Adwokackiej.
- Co do zasady, adwokaci nie mogą reklamować swoich usług, ale mogą o nich informować - wyjaśnia Jacek Giezek. - Trzeba więc unikać określeń wartościujących. Niestety, wielu adwokatów tego nie przestrzega i wtedy mamy już do czynienia z niedozwoloną reklamą.
Grzegorz Furgał zwraca natomiast uwagę, że ograniczenia w budowaniu komunikacji z ewentualnymi klientami wynikają zarówno z prawa powszechnie obowiązującego, jak i kodeksów etycznych. Wpływają one nie tylko na skuteczność dialogu z publicznością, lecz również na nadawcę komunikatu, poprzez kontrolę treści i sposobów komunikacji.
Na mocy art. 6 Kodeksu Etyki Radcy Prawnego radcowie prawni są zobowiązani do wykonywania zawodu rzetelnie, uczciwie, zgodnie z prawem i zasadami etyki zawodowej oraz dobrymi obyczajami.
- Pojawia się jednak pytanie, czy odnosi się to także do ich działań w sferze prywatnej, np. komunikacji z publicznością poza godzinami pracy i na tematy niezwiązane z udzielaniem pomocy prawnej - wskazuje Grzegorz Furgał.
Odpowiedzi udziela art. 11 KERP, stanowiąc, że radca jest zobowiązany dbać o godność zawodu nie tylko przy wykonywaniu czynności zawodowych, lecz również w działalności publicznej i życiu prywatnym. Artykuł 31 KERP wskazuje zaś, iż informowanie o wykonywaniu zawodu radcy prawnego jest prawem każdego radcy.
- Ten najważniejszy zbiór przepisów regulujący postępowanie zawodowe rozgranicza sfery komunikacji z publicznością - tłumaczy Grzegorz Furgał. - Wymienione jej rodzaje, takie jak: informowanie o wykonywaniu zawodu, pozyskiwanie klientów oraz utrzymywanie trwałych relacji z nimi, mogą być wykonywane za pomocą tradycyjnych mediów, ale najbardziej odpowiednie do takiej komunikacji i najtańsze są social media - dodaje.
Potrzebna zmiana podejścia
- Niektórzy adwokaci mówią, by iść z duchem czasu i pozwolić na szersze granice reklamy w internecie - zauważa Jacek Giezek. - Ja jednak nie podzielam tego zdania.
Paula Pul uważa zaś, że można stworzyć mocną i silną markę (zarówno firmy, jak i osoby), nie naruszając zasad etyki. Wystarczy aktywne zaangażowanie w środowiskach, w których znajdują się docelowi klienci pełnomocników.
- Wydaje mi się, że duża część prawników nadal nie zmieniła ani mentalności, ani podejścia do klientów - stwierdza prawniczka i wylicza przykładowe błędy. Przede wszystkim występowanie na tylko konferencjach lub pisanie artykułów skierowanych do innych prawników. Jak zauważa, nawet gdy prawnicy zwracają się do potencjalnych klientów, nie dostosowują do nich form komunikacji.
To zresztą szerszy problemem: porozumiewania się w prawniczym świecie zbyt skomplikowanym językiem. Trudno zmienić rejestr w kontakcie z klientem, co od razu buduje barierę w relacjach.
Pierwszym krokiem do poprawy komunikacji powinno więc być stosowanie prostego i zrozumiałego języka w kierowanych do klientów tekstach. Drugim - skupianie się w publikacjach na realnych i aktualnych problemach klientów - czy to prywatnych, czy biznesowych. Ważne jest także występowanie w miejscach, gdzie są potencjalni zainteresowani, dostosowując sposób komunikacji do branży, a także uczestniczenie w branżowych spotkaniach, nawet jeśli nie zabiera się tam głosu, a tematy prawne nie są poruszane (czyli prowadzenie networkingu), bo, jak mówi Paula Pul, klient nie weźmie się przecież z ulicy.
- Ważne jest przy tym, aby nie sprzedawać nachalnie siebie czy swoich usług od pierwszego zdania. Zazwyczaj osiągamy w ten sposób odwrotny cel - dodaje.
Prawniczka wskazuje także, że pomocne mogą być zaangażowanie w życie społeczności, praca pro bono oraz inne działania i inicjatywy, które mogą być interesujące dla potencjalnych klientów, ale niesztampowe. Ważna jest także konsekwencja w stosowaniu powyższych metod.
- Wystarczy śledzić, co się dzieje w innych krajach, np. Izraelu lub USA, gdzie prawnicy są naprawdę kreatywni i organizują świetne inicjatywy - zauważa. - Proszę uwierzyć, że takie działania mogą przynieść naprawdę wielu klientów - dodaje. ⒸⓅ
@RY1@i02/2018/103/i02.2018.103.070000600.801.jpg@RY2@
fot. Materiały prasowe
Szymon Cydzik
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu