Księgowi zamiast prawników. Dlaczego Polacy rzadko korzystają z prawa?
Fetyszem polskiego rynku usług prawniczych jest kompleksowość. Taki model nie odpowiada potrzebom przedsiębiorców
W porównaniu do obywateli innych państw Polacy rzadko odwołują się do instytucji prawnych, korzystają z pomocy prawników i rozstrzygają spory w sposób formalny. Tłumaczy się to zwykle w dwojaki sposób. Pierwsze wyjaśnienie jest natury ekonomicznej. Zawieranie i negocjowanie umów kosztuje za dużo, zbyt drogie są też procesy sądowe, a prawnicy mają wygórowane stawki. W tle jest przekonanie, że prawo w Polsce służy tylko bogatym, których stać na korzystanie z instytucji prawnych i profesjonalnej pomocy prawnej. Drugie wytłumaczenie ma charakter świadomościowy – Polacy nie mają wystarczającej wiedzy o prawie, nie wierzą w jego skuteczność, brakuje im zaufania do prawników. Te stwierdzenia są często uzupełniane obserwacją, że w polskiej kulturze prawnej za godne pochwały uznaje się raczej konsensualne rozstrzyganie sporów niż ścieżki formalne. Jako zasadniczy problem w zakresie dostępu do prawa wskazuje się ponadto niedostateczną edukację prawną, a postulowanym rozwiązaniem ma być kształtowanie właściwych postaw wobec prawa i rozwiązywania sporów.
Oba wyjaśnienia – ekonomiczne i świadomościowe – są często przywoływane przez przedstawicieli samorządów prawniczych, badaczy akademickich i polityków. Mają jednak ograniczone wsparcie w badaniach naukowych. Bez wiarygodnej weryfikacji pozostają więc jedynie hipotezami, a nie opisami rzeczywistości.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.