3. Robert Tomankiewicz, Dariusz Sobieski, Bartosz Biernat
prokuratorzy w Prokuraturze Krajowej, pierwszy raz w rankingu
Kilkaset protokołów przesłuchań świadków, kilka tysięcy stron materiału dowodowego, w sumie 21 tomów akt. Musiało minąć 18 lat, żeby sprawa zbrodni w Miłoszycach trafiła do osób, które były zdeterminowane, żeby ją wyjaśnić i doprowadzić do uniewinnienia Tomasza Komendy. Prokurator Bartosz Biernat był pierwszym, który po przypadkowym zetknięciu się z aktami postępowania nie tylko nabrał poważnych wątpliwości, czy skazano właściwą osobę, lecz także podjął kroki, żeby znaleźć prawdziwego sprawcę. Kiedy sprawę mu odebrano i znowu wsadzono ją do szuflady, zainteresował nią prokuratora generalnego. I tak trafiła ona w ręce doświadczonych śledczych z dolnośląskiego wydziału zamiejscowego departamentu ds. przestępczości zorganizowanej i korupcji PK – Roberta Tomankiewicza i Dariusza Sobieskiego. To oni doprowadzili do zakwestionowania i tak wątłych dowodów na niekorzyść Komendy, czego efektem był uniewinniający wyrok SN. Dokładnie prześwietlili też historię kryminalną wszystkich przesłuchanych świadków. Tak natknęli się na Ireneusza M., skazywanego w przeszłości za zgwałcenia, którego zeznania sugerowały, że miał związek ze zbrodnią. ©℗
fot. J. Jakubczak/East News
fot. Maciej Kulczyński/PAP
fot. Wojtek Górski
EŚ
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu