SN postawiony pod ścianą
Nowi sędziowie wygrywają 1:0 z prezesami SN. Kamil Zaradkiewicz, któremu ci drudzy zdecydowali się nie wyznaczać wokand, będzie jednak orzekał. To efekt postanowienia, jakie zapadło w sprawie wszczętej przez samego zainteresowanego. W pozwie przeciwko SN domagał się on nakazania dopuszczenia do wykonywania funkcji orzeczniczych. Postanowienie, nazywane przez prawników kuriozalnym, wydał Piotr Niedzielak z Izby Dyscyplinarnej SN. Wcześniej, tak jak Zaradkiewicz, pracował on w resorcie sprawiedliwości. © ℗ B6
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu