Dziennik Gazeta Prawana logo

Kwestionujesz, wylatujesz

Sędziowie Sądu Najwyższego podważający powołania tzw. nowych sędziów mogliby wypaść z zawodu – to treść tajemniczej propozycji, która od kilku dni krąży w środowiskach prawniczych

S
S

Jeśli jeden sędzia Sądu Najwyższego zakwestionuje istnienie stosunku służbowego innego sędziego (i uchyli jego orzeczenie, wyłączy go z udziału w sprawie lub odmówi podjęcia czynności służbowej z tego powodu), będzie to równoznaczne ze zrzeczeniem się przez niego pełnienia urzędu w SN - to jedna z propozycji zawarta w dokumencie, który od kilku dni krąży w środowisku sędziowskim i prawniczym.

Trudno go nazwać projektem ustawy, bo jest niepełny, pozbawiony tytułu i nikt nie chce się do niego w otwarty sposób przyznać (choć jednocześnie nie słyszymy żadnego dementi). Ziobryści ucinają temat. - Nie potwierdzam ani nie zaprzeczam, nie komentujemy wrzutek. Jest wiele pomysłów, natomiast nasze ustawy sądowe są gotowe, przekazane do pozostałych ośrodków decyzyjnych. Czekamy na zielone światło - wskazuje nasz rozmówca z Solidarnej Polski. - Jesteśmy zdecydowanymi zwolennikami zahamowania anarchizacji w Sądzie Najwyższym, ale czy krążąca w środowisku koncepcja jest słuszna i najlepsza z możliwych? - dodaje. Jednocześnie w rządzie można usłyszeć opinie, że propozycja z tajemniczego dokumentu jest godna rozważenia. - Widać, że ktoś się przy tym napracował. To nie jest projekt napisany spod palca - stwierdza osoba z rządu.

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.