Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Prawo

Sami tracimy suwerenność

Sami tracimy suwerenność
23 lutego 2020
Ten tekst przeczytasz w 9 minut

W żadnym państwie demokratycznym nigdy nie będzie istniała sytuacja, że wszyscy obywatele będą zadowoleni z dokonanych wyborów

Współcześni ludzie, zatracili rozumienie słów; posługujemy się swoimi wyobrażeniami o danej sytuacji, a coraz mniej faktami. Choroba ta nie ominęła również prawników. Upraszczamy rzeczywistość, nie potrafiąc jej zracjonalizować. Taka tendencja jest widoczna nie tylko w debacie publicznej, lecz także niestety w pracach legislacyjnych czy nawet na salach sądowych. Operujemy w świecie baniek informacyjnych, a kaskada dostępności informacji (zgodnie z zaproponowaną przez Daniela Kahnemana w książce „Pułapki myślenia. O myśleniu szybkim i wolnym” definicją) bywa warunkowana przez zupełnie przypadkowe zdarzenia. Nawet elity, do których niewątpliwie od setek lat byli zaliczani prawnicy, coraz słabiej się komunikują. I nie jest to jedynie wyróżnik polskiego społeczeństwa, chociaż widać to także w naszym kraju.

Takie uproszczone postrzeganie świata wpływa na zatracenie wartości. Ten aksjologiczny niebyt jest wykorzystywany przez różne podmioty, przede wszystkim przez polityków żywiących się antagonizacją moralną – w kontekście kreowania opinii publicznej o procedowanych projektach legislacyjnych. Utracenie idei wspólnoty celów doprowadziło do wyboru populistycznych rządów w wielu krajach (por. wybory USA) czy do brexitu, który przecież od początku miał być wyłącznie politycznym szachem, wybiegiem pozwalającym Davidowi Cameronowi na umocnienie pozycji.

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.