„Ukrzyżuj go, ukrzyżuj!”. Rzecz o sądach pokoju
Przepisy wskazujące, że sędziowie pokoju „sprawują wymiar sprawiedliwości” i są niezawiśli, brzmią wzniośle, tyle że nie znajdują pokrycia w dalszych normach projektowanego aktu
Kariera prezydenckiego projektu ustawy o sądach pokoju, który jest wynikiem politycznego dealu rządzących z Pawłem Kukizem, nabiera rozpędu. Choć wydaje się, że jest to raczej gra na czas - bardziej w celu utrzymania koalicjanta niż z chęci wprowadzenia faktycznych reform. Może zatem toczyć się bez końca. A same sądy pokoju budzą kontrowersje z punktu widzenia zgodności z konstytucją. Główny orędownik ich wprowadzenia może przytaczać słowa własnej piosenki „Bo tutaj jest tak, jak jest” - „Wierzę w to, że zmieni się/ wierzę w to, że ty i ja. Obudzimy nowy dzień”. Tylko czy ten nowy dzień z inicjatywy prezydenta i Pawła Kukiza będzie dobry dla polskiego sądownictwa?
Skorzystaj z PROMOCJI NA PIERWSZY MIESIĄC.
Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich treści:
wyjaśnień ekspertów, raportów i pogłębionych analiz oraz narzędzi dla specjalistów.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z PROMOCJI NA PIERWSZY MIESIĄC.
Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich treści:
wyjaśnień ekspertów, raportów i pogłębionych analiz oraz narzędzi dla specjalistów.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.