Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Prawo

Uzasadnienia z urzędu mogą sparaliżować pracę sądów rodzinnych

6 maja 2025
Ten tekst przeczytasz w 6 minut

Komisja Kodyfikacyjna Prawa Cywilnego zapowiedziała ostatnio powrót obowiązku uzasadniania przez sąd z urzędu wszelkich zaskarżalnych postanowień zapadłych na posiedzeniu niejawnym. Koncepcja ta spotkała się z uzasadnioną krytyką sędziów.

Z punktu widzenia pełnomocnika czy strony komfortowo jest dostać od ręki uzasadnienie każdej decyzji, nawet błahej, z którą strona się zgadza i zna przyczyny rozstrzygnięcia. Jednak taki standard po prostu nie jest realny, wziąwszy pod uwagę obecne obciążenie sądów i prawo innych osób do rozstrzygnięcia ich spraw w rozsądnym terminie. Wymiaru sprawiedliwości nie stać dziś na taką jakość. W żadnych usługach nie mogą być spełnione jednocześnie wszystkie cechy z triady dobrze – szybko – tanio. Pięćdziesiąt lat temu uzasadnieniu z urzędu podlegały orzeczenia merytorycznie kończące postępowanie w sprawie. Dziś nikt już o tym nie pamięta i nawet nie zgłasza takiego pomysłu.

Nie da się uzasadniać z urzędu wszystkich postanowień, jeśli sędzia prowadzi kilkaset spraw równocześnie, co miesiąc kończy ich kilkadziesiąt czy ponad 100, a w każdym miesiącu wpływa do jego referatu tyle samo nowych. Zmiany procedury cywilnej dokonane w 2019 r., ograniczające wymóg sporządzania uzasadnienia, ale również późniejsze, pomagają sądom utrzymać się na powierzchni.

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.