Jak pisać o prawach człowieka, ale raczej nie dla dziadersów ani (większości) prawników. Recenzja książki „Masz prawo. Jak zachować rozum i godność człowieka w Polsce”
O prawach człowieka można pisać naukowe dysertacje, lecz także popularne poradniki. Przykładem tego drugiego podejścia jest książka Kamila Stępniaka „Masz prawo. Jak zachować rozum i godność człowieka w Polsce”.
Czy konstytucjonalista ma prawo napisać „Godność nie cnota, nie można jej stracić”? Mimo że to teza kontrowersyjna (dla mnie z powodu nieuprawnionego utożsamienia słowa „cnota” z brakiem doświadczeń seksualnych, ale to nie wina autora tego zdania, tylko wielu wieków spłycania pięknej, starożytnej koncepcji), ma prawo. Wszystko zależy od tego, gdzie to opublikuje. Gdyby napisał to w artykule do „Prawnika” (a teoretycznie mogłoby się tak zdarzyć, jako że Kamila Stępniaka mogą państwo znać także z tych łamów) albo w opinii o zgodności z konstytucją, powiedzmy, konstrukcji obecnej KRS (a wypowiadał się na ten temat nieraz), dałoby się słyszeć zgrzytanie zębami większości prawników (moje jako redaktora pewnie też, tuż po chichocie).
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.