Dziennik Gazeta Prawana logo

Konstytucja i zaufanie

27 czerwca 2018

Deregulacja rozumiana jako obniżenie wymagań kwalifikacyjnych stawianych osobom podejmującym wykonywanie różnego rodzaju zawodów nie zmniejszy bezrobocia. Zasadniczą przyczyną problemów na polskim rynku pracy są zwłaszcza antyrozwojowe regulacje prawne, a nie istnienie zawodów zaufania publicznego

Politycy dwoją się i troją w deregulacji poszczególnych zawodów. Swoją propozycję przedstawiło Prawo i Sprawiedliwość, a minister Gowin obiecał - przynajmniej tak wynika z depeszy PAP - przedstawić projekt PO i PSL. Partia Jarosława Kaczyńskiego zaproponowała zmianę konstytucji polegającą na skreśleniu art. 17, zgodnie z którym "w drodze ustawy można tworzyć samorządy zawodowe, reprezentujące osoby wykonujące zawody zaufania publicznego i sprawujące pieczę nad należytym wykonywaniem tych zawodów w granicach interesu publicznego i dla jego ochrony". Projekt PiS wymaga rozważenia - jak każdy tego rodzaju akt - przede wszystkim z punktu widzenia przesłanek zmiany ustawy zasadniczej w państwie demokratycznym. Należy zatem rozpocząć od określenia celu proponowanej zmiany i zakresu udzielanego jej poparcia społecznego, a następnie ustalić, czy zmiana konstytucji - traktowana jako ultimum remedium, a nie jak jeszcze jedna nowelizacja kolejnej ustawy - jest właściwym środkiem do osiągnięcia celu, któremu ma służyć. Trzeba także ocenić ewentualną zmianę z punktu widzenia jej skutków dla tożsamości ustrojowej państwa jako demokracji konstytucyjnej i dla jego tożsamości europejskiej.

Pozostało 91% treści
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną subskrypcją Premium.
Skorzystaj z PROMOCJI NA PIERWSZY MIESIĄC.

Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich treści:
wyjaśnień ekspertów, raportów i pogłębionych analiz oraz narzędzi dla specjalistów.

Możesz anulować w dowolnym momencie.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.