Podatek od srebra i miedzi zgodny z konstytucją
Ani ustawa o podatku od wydobycia niektórych kopalin, ani tryb jej uchwalenia nie naruszały zasad konstytucyjnych - orzekł wczoraj trybunał
Wszystkie zarzuty wobec ustawy o podatku od wydobycia niektórych kopalin (Dz.U. z 2012 r., poz. 362 ze zm.) nałożonego na KGHM zostały odrzucone przez TK. Zaskarżyły ją dwie grupy posłów: PiS oraz SLD. Zarzucili m.in. zbyt szybki tryb uchwalenia zmian i zbyt krótkie vacatio legis. Sejm uchwalił bowiem ustawę 2 marca 2012 r., Senat przyjął ją 14 marca tego samego roku, a prezydent podpisał 27 marca 2012 r. W efekcie tej szybkiej ścieżki legislacyjnej ustawa została opublikowana 3 kwietnia (Dz.U. poz. 362), a weszła w życie po 14 dniach, czyli 18 kwietnia. Zdaniem obu grup posłów tak szybki tryb uchwalenia i krótkie vacatio legis oznaczało naruszenie zasad konstytucyjnych, ponieważ nie dawały szans na przygotowanie się do zmian.
- Proces ten faktycznie przebiegał niezwykle sprawnie, ale nie oznacza to naruszenia konstytucji - uzasadniał wczorajszy wyrok Zbigniew Cieślak, sędzia sprawozdawca. Dodał, że ustawodawca mógł nałożyć nowy podatek, bo nakładanie danin jest elementem polityki państwa. Podatek nie jest też nadmierny, ponieważ ustawa bierze pod uwagę zdolności finansowe podatników. Wyjaśnijmy, że zgodnie z przepisami ustawy o wydobyciu niektórych kopalin opodatkowana jest miedź i srebro znajdujące się w koncentracie, a nie w rudzie wydobywanej w kopalniach. Stawki podatku są z kolei uzależnione od średniej ceny surowca, a ponadto ustawa określa maksymalne i minimalne ich limity.
Trybunał uznał też, że ustawodawca mógł nałożyć podatek na jeden podmiot, ponieważ z ustawy wynika de facto zasada generalna - każdy podatnik spełniający określone kryteria będzie objęty daniną, a nie tylko KGHM.
Trybunał nie zgodził się również z innymi zarzutami posłów. Wskazywali oni, że przepisy nakładające nowe obciążenia podatkowe zaczęły obowiązywać w trakcie roku. Ponadto w efekcie uchwalenia podatku KGHM musiał zmienić swoje plany finansowe przyjęte na 2012 r. i zaciągnąć nowe kredyty. Ponadto, jak wskazywał Ryszard Zbrzyzny, poseł SLD i działacz związkowy w KGHM, spółka mogła mieć trudności z wyposażeniem w urządzenia mierzące dzienne wydobycie miedzi i srebra. Dodał, że co prawda na podstawie prawa geologicznego i górniczego spółka musi posiadać urządzenia pomiarowe, ale służą one jedynie do okresowej ewidencji wydobycia.
W trakcie rozprawy sędziowie TK zwracali uwagę na pismo Ministerstwa Finansów, w którym resort wyjaśniał, że podatek od wydobycia niektórych kopalin nie wpłynął negatywnie na funkcjonowanie spółki. Ze stanowiskiem resortu polemizował Ryszard Zbrzyzny. Wskazywał, że dane przedstawione przez resort są sprzeczne z danymi przedstawionymi przez spółkę w sprawozdaniach finansowych za 2012 i 2013 r. Zgodnie z nimi w tych dwóch latach nastąpił spadek zysku KGHM oraz rentowność poszczególnych zakładów grupy KGHM. - W 2012 r. spółka musiała przeliczyć zasoby bilansowe. To efekty uchwalenia podatku - wskazywał.
Ustawy bronił z kolei Borys Budka, poseł PO i przedstawiciel Sejmu w postępowaniu przed trybunałem. Zwrócił on m.in. uwagę, że projekt ustawy został przedstawiony już w październiku 2011 r. - Nie ma więc mowy o zbyt krótkim vacatio legis - przekonywał.
Łukasz Zalewski
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu