Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Prawo

Listonosz już nie zadzwoni dwa razy

30 czerwca 2018
Ten tekst przeczytasz w 5 minut

Temat zmiany doręczyciela przesyłek w sądach i prokuraturach z Poczty Polskiej na Polską Grupę Pocztową wywołuje dyskusje wśród pracowników wymiaru sprawiedliwości, prawników, jak również zwykłych petentów. Hitem jest lista miejsc, w których odbierzemy pisma, które wysłał do nas sąd. Ironiczne uśmiechy budzą kioski Ruchu, a już zwłaszcza sklep rybny w jednym ze śląskich miast. Przypomina się kultowy film "Miś" Stanisława Barei i sprzedawanie mięsa w kiosku z prasą. Osobiście mam gorzej - zamiast urzędu pocztowego przydzielono mnie do agencji InPostu, z tym że zamiast w godzinach 8-20 sześć dni w tygodniu mam szansę na odbiór przesyłek jedynie od 10.00 do 18.00 w dni powszednie. No i muszę za każdym razem dźwigać kancelaryjną pieczątkę, czego na poczcie dotychczas nie wymagano, prosząc jedynie o dowód osobisty. Na awizo mam też inny adres odbioru niż ten, który znalazłem na stronie PGP, wpisując mój kod pocztowy. Wizyty na poczcie nikt też zresztą nie uniknie, bo reszta przesyłek poleconych, w tym te z urzędów państwowych i samorządowych, nadal otrzymamy za pośrednictwem Poczty Polskiej.

Nowy doręczyciel budzi obawy. Większego problemu nie powinno być w dużych firmach - w których biurach siedzą stale pracownicy i jest komu zostawić przesyłkę. Gorzej będą mieli mniejsi przedsiębiorcy - zwłaszcza z wykazaniem, że to właśnie ten pracownik może odebrać przesyłkę. Rozmnożyć trzeba upoważnienia do odbioru korespondencji. Jeszcze gorzej jednak mają np. syndycy, którym przepisy prawa upadłościowego i naprawczego pozwalały wskazać pocztowcom inny adres do doręczeń niż siedziba bankruta, którego masą upadłościową się zajmują. Syndycy mają wątpliwości, jak takie wskazanie robić obecnie, co może sparaliżować ich prace - ku niezadowoleniu niejednego poszkodowanego wierzyciela. Sędziowie zaś - konkretnie ich stowarzyszenie Themis - obawia się, że zwykli Kowalscy zlekceważą awizo z kiosku Ruchu lub sklepu. Gdy informacje o przesyłkach trafią do kosza razem z ulotką lokalnej pizzerii lub supermarketu, spowoduje to kłopoty w sprawnym prowadzeniu wielu spraw. Nie przyjdą wezwani świadkowie, nie dojdą pisma procesowe, strony będą kwestionować skuteczność doręczenia, powołując się na wydanie przesyłek osobom nieuprawnionym itp. Rodzą się też pytania o to, czy należycie będą chronione dane osobowe (w tym te wrażliwe). Uspokajające zapewnienia Leszka Żebrowskiego, prezesa PGP, nie wszyscy przyjmują za dobrą monetę.

Warto więc pamiętać, że mimo zmiany operatora niewzruszone pozostają zasady doręczeń określone w kodeksach (zwłaszcza postępowania cywilnego, karnego i administracyjnego), jak również w ustawach szczególnych. Nadal więc nie opłaca się nie odbierać korespondencji z sądów i prokurator z uwagi na zagrożenie fikcją doręczenia, czyli uznaniem, że adresat mógł się zapoznać z treścią przesyłki, jak również - co do zasady - że awizowaną, ale nieodebraną przesyłkę uważa się za doręczoną w ostatnim dniu przewidzianym do jej odbioru. Mam niestety wrażenie, iż klienci Temidy będą się teraz częściej skupiali na kruczkach prawnych i formalnych uchybieniach, zamiast na merytorycznej obronie i rzeczowych argumentach. Dotychczas kwestionowanie doręczenia się zdarzało, ale jego skala nie była masowa, w niewielu przypadkach okazywało się też ono skuteczne. To się może zmienić, bo nowymi ploteczkami dotyczącymi problemów z PGP - jak również nowymi sposobami na kwestionowanie skuteczności doręczeń - z radością dzielą się nie tylko prawnicy i petenci w prywatnych rozmowach i na forach internetowych, ale też np. listonosze Poczty Polskiej. Kilkuminutowy kurs prawa w praktyce u bywającego w domu, urzędzie lub biurze listonosza może więc być bezcenny.

@RY1@i02/2014/023/i02.2014.023.215000200.802.jpg@RY2@

Michał Kosiarski radca prawny

Michał Kosiarski

radca prawny

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.