Niesędziowie z niesądu
Izba Dyscyplinarna Sądu Najwyższego nigdy nie była sądem, osoby w niej zasiadające nigdy nie były sędziami SN, a co za tym idzie – I prezes nie mogła ich przenieść do innych izb SN. Do takich wniosków doszedł sędzia SN Włodzimierz Wróbel. Orzekając w składzie jednoosobowym, postanowił wyłączyć z jednego z postępowań sędzię, która najpierw została powołana do Izby Dyscyplinarnej, a po jej likwidacji zdecydowała się na przejście do Izby Karnej. © ℗ B7
Pozostało 91% treści
Wybierz pakiet i czytaj bez ograniczeń.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Pozostało 91% treści
Wybierz pakiet i czytaj bez ograniczeń.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Autopromocja
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.