Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Prawo

Spłaszczanie sądownictwa nie usprawni

Ten tekst przeczytasz w 25 minut

Kluczem do zrozumienia istoty projektu zmiany ustroju sądów powszechnych może być tylko zwiększenie uprawnień ministra sprawiedliwości wobec faktycznych awansów sędziowskich i realnego decydowania o miejscu wykonywania zawodu przez sędziego

Wymiar sprawiedliwości to jeden z podstawowych wskaźników poziomu cywilizacyjnego państwa. Przewidywalne prawo, stabilne sądy wyposażone w gwarancje niezawisłości i niezależności, sprawnie prowadzone postępowania sporne, przewidywalność sądowego rozstrzygnięcia - to kryteria brane pod uwagę przez zagranicznych przedsiębiorców przy analizach ekonomicznych i inwestycyjnych. Również w perspektywie wewnętrznej zaufanie do instytucji, które rozstrzygają spory między obywatelami oraz między obywatelami i państwem, przekonanie co do ich profesjonalizmu i niezależności, wreszcie sprawność orzekania, to elementy uwzględniane przez obywateli, gdy oceniają własne państwo oraz własną w nim pozycję. Truizmem będzie stwierdzenie, że odmieniane przez wszystkie przypadki rządy prawa w praktyce realizowane są przez sprawnie, niezależnie i bezstronnie działające sądy. To one są gwarancją, że każdy spór lub sprawa zostaną rozpoznane i rozstrzygnięte na podstawie i w granicach prawa. Tam, gdzie regulacje prawne związane są z prawem Unii Europejskiej, sądy państw członkowskich są sądami unijnymi. Ich orzeczenia służą realizacji idei rządów prawa w UE, tworząc najistotniejszą podstawę podstawowych unijnych wolności. Prawne, organizacyjne i pragmatyczno-faktyczne aspekty funkcjonowania sądów stanowią zatem przedmiot zainteresowania nie tylko w danym państwie członkowskim, lecz także na poziomie Unii. Wszelkie zmiany w ustroju sądów, modyfikacje zasad ich funkcjonowania, poddawane są szczegółowym ocenom w perspektywie zasad prawa Unii oraz standardów konstytucyjnych.

Zmiany wprowadzane w regulacjach ustrojowych dotyczących sądownictwa powszechnego oraz Sądu Najwyższego stanowią od prawie siedmiu lat przedmiot sporów pomiędzy Polską a UE. Próbą wyjścia z impasu jest trwający proces zmian regulacji dotyczącej SN. Powolny, oparty na wyjątkowo nieklarownych przesłankach, prowadzony przy wykorzystaniu w toku prac parlamentarnych skrajnie przeciwstawnych projektów. Pierwszy przewiduje likwidację Izby Dyscyplinarnej SN oraz co do zasady zachowanie pozostałych rozwiązań określających jurysdykcję i zasady orzekania. Drugi: radykalne ograniczenie zakresu kompetencji i składu SN połączone z koncepcją przekazania części rozpoznawanych aktualnie w trybach kasacyjnych przez SN innym sądom - jak rozumiemy, powszechnym. Trudno utracić z pola widzenia te propozycje, gdy projektuje się fundamentalne zmiany w ustroju sądownictwa powszechnego w sytuacji tak radykalnych sporów dotyczących wymiaru sprawiedliwości. Tymczasem przedstawione do publicznej wiadomości projekty ustaw składających się na ustrój sądów powszechnych zdają się być ukształtowane w sposób, który te okoliczności całkowicie pomija. Łatwo dostrzec brak koherencji między propozycjami ukształtowania ustroju sądów powszechnych i projektami zmian w ustawie o Sądzie Najwyższym, a także pominięcie w proponowanych regulacjach ustrojowych zagadnień związanych z projektowanym powołaniem sędziów pokoju. Spoglądając z tej perspektywy na projekt prawa o ustroju sądów powszechnych (p.u.s.p.), można nabrać przekonania, że został przygotowany w zaciszu ministerialnych gabinetów uodpornionych na spory, procesy legislacyjne i prace projektowe prowadzone pod auspicjami rozmaitych przedstawicieli władzy. I oparty na przedstawionej w zarysach siedem lat temu idei uwspółcześnionej przez potrzebę zakończenia sporów dotyczących wadliwości powołania sędziów przy udziale nowej KRS. Zawiera propozycje autarkiczne, całkowicie abstrahujące od regulacji ustawy procesowych oraz potrzeby zapewnienia komplementarności regulacji dotyczących sądów powszechnych, Sądu Najwyższego oraz sądów pokoju, które, pomijając wszelkie kwestie natury konstytucyjnej, miałyby bowiem rozpoznawać sprawy należące wedle dzisiejszych regulacji do właściwości sądów powszechnych.

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.