Na prostej drodze do paraliżu
Jedna drobna sprawa w Sądzie Najwyższym wygenerowała już… 45 postępowań. Nowelizacja, od której zależy polskie KPO, tylko pogłębi klincz
Zaczęło się od zwrócenia sędziemu przez prezesa sądu uwagi, że opieszale prowadził postępowanie. Sędzia nie zgodził z tą oceną, więc spór przeniósł się do sądu dyscyplinarnego, a następnie do Izby Odpowiedzialności Zawodowej SN. Tu w składzie orzekającym znalazł się jeden z tzw. neosędziów. – Złożyliśmy więc wnioski o przeprowadzenie wobec tej osoby tzw. testu niezawisłości – mówi sędzia Dariusz Mazur, obrońca odwołującej się. Chodzi o test wprowadzony zeszłoroczną nowelą ustawy o SN, której autorem był prezydent.
– Ja, drugi z obrońców i sama odwołująca się złożyliśmy osobne wnioski. Jakież było nasze zdziwienie, gdy otrzymaliśmy informację z SN, że każdemu została nadana osobna sygnatura i każdy będzie rozpatrywany przez inny skład orzekający – opowiada sędzia Mazur.
już od 14,90 zł za pierwszy miesiąc.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
już od 14,90 zł za pierwszy miesiąc.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.