W sądach e-akta wciąż budzą obawy
Prawie połowa sędziów i pracowników sądów nie popiera pełnej digitalizacji akt sądowych. 17 proc. uważa wręcz, że dalszej elektronizacji akt w ogóle nie powinno się wdrażać
Takie wnioski płyną z niedawno opublikowanego „Badania oczekiwań w zakresie automatyzacji pracy w systemach teleinformatycznych w sądach”, przeprowadzonego na zlecenie Ministerstwa Sprawiedliwości przez firmę Izabela Wikar Konsulting. Wyniki zostaną wykorzystane przy tworzeniu dokumentów strategicznych na kolejne lata. Są efektem analizy 1848 ankiet, jakie nadesłali sędziowie, asesorzy, referendarze, asystenci sędziów oraz urzędnicy i pracownicy sądów.
Na pytanie „Czy w Pani/Pana ocenie w polskim wymiarze sprawiedliwości należy wdrożyć w szerszym zakresie prowadzenie akt spraw sądowych w postaci elektronicznej (w systemie teleinformatycznym)?” 43,8 proc. badanych udzieliło odpowiedzi twierdzącej. Popierają digitalizację akt we wszystkich rodzajach spraw, łącznie z wprowadzeniem elektronicznego wydawania i podpisywania orzeczeń, zarządzeń i pism sądowych (tak jak jest w elektronicznym postępowaniu upominawczym). Z konstrukcji ankiety wynika jednak, że nawet odpowiedź „tak” nie oznacza zgody na całkowite wyeliminowanie papieru: pisma pisane ręcznie po zeskanowaniu byłyby przechowywane razem z dowodami rzeczowymi, zaś strony miałyby prawo otrzymać wydruki dokumentów.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.