Firmy sprzedające online muszą uważać na pobrexitowe limity
Wojciech Stando: Limit e-commerce wprowadzony w Wielkiej Brytanii spowodował, że część firm spoza tego kraju zrezygnowała ze sprzedaży na brytyjskim rynku. Podobny wymóg wejdzie w połowie roku w Unii Europejskiej
fot. Materiały prasowe
Wojciech Stando, szef londyńskiego Biura Polskiej Agencji Inwestycji i Handlu (PAIH)
Część eksporterów, którzy wysyłają towary do Wielkiej Brytanii, jest zaskoczonych wprowadzonym przez Brytyjczyków wymogiem dotyczącym sprzedaży e-commerce. Zgodnie z nim, jeśli podatnik z innego kraju, np. z UE, sprzeda towary o łącznej wartości nieprzekraczającej 135 funtów, to musi rozliczyć VAT w Wielkiej Brytanii. Podobny wymóg dotyczy sprzedaży wysyłkowej w Unii, ale limit nie dotyczy wartości poszczególnej przesyłki, a sprzedaży w ciągu roku (w większości krajów unijnych wynosi on 35 tys. euro rocznie, w Polsce - 160 tys. zł). Dlaczego Wielka Brytania zdecydowała się na wprowadzenie tego wymogu?
Władze brytyjskie chcą zapewnić równe traktowanie towarów z krajów unijnych i spoza Unii, tak aby całość importu w systemie e-commerce nie stanowiła nieuczciwej konkurencji dla firm brytyjskich płacących tam podatki. Po drugie, Wielka Brytania chce poprawić skuteczność poboru VAT od towarów sprzedawanych w sieci, a przede wszystkim rozwiązać problem zagranicznych sprzedawców, którzy do tej pory nie płacili odpowiedniej kwoty podatku od sprzedaży artykułów, które już znalazły się na terenie tego kraju.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.