Dziennik Gazeta Prawana logo

Trzeba zmienić odliczanie VAT od aut i paliwa

13 maja 2009

– Niewątpliwie tak. Ograniczenie prawa do odliczenia podatku naliczonego dotyczy przede wszystkim paliwa do samochodów, które w pewnym uproszczeniu, przed 1 maja 2004 r. były traktowane jak samochody nieosobowe, a po tej dacie nie spełniły warunków określonych w tzw. wzorze Lisaka. Dotyczy to także opłat z tytułu najmu czy leasingu takich samochodów, jeżeli usługa leasingu lub najmu zaczęła być wykonywana przed 1 maja 2004 r.

– Formalnie jest to wyrok dotyczący wyłącznie jednego podatnika i że jest to wyrok wciąż nieprawomocny. Jednocześnie obecnie w tym zakresie bardzo dużo dzieje się w innych sądach administracyjnych, zwłaszcza w Warszawie. Zapadają wyroki. Ostatnie symptomy pokazują również, że sąd warszawski stara się w jakiś sposób otworzyć na argumentację krakowską.

– Sąd krakowski wydał orzeczenie, w którym zrywa z niezmiernie uproszczonym rozumieniem sprawy. WSA w Krakowie podkreśla więc zagadnienie kluczowe: z jednej strony mamy ETS, który ma swoją rolę i ta rola ma swoje granice, z drugiej jednak strony mamy prawo krajowe, o którym nie można zapominać. W szczególności należy pamiętać o konstytucji i zasadach wykładni i stosowania prawa. Te zaś, generalnie rzecz biorąc, prowadziły sąd krakowski do wniosku następującego: mamy wybór zero-jedynkowy – albo art. 88 ust. 1 pkt 3 ustawy o VAT działa, albo nie działa. Skoro ETS powiedział, że przepisy ustawy naruszają dyrektywę i jednocześnie nie jest możliwe ustalenie normy prawnej na podstawie uchylonych przepisów, a zatem nie jest możliwe odczytanie z istniejących regulacji ograniczenia prawa do odliczenia opartego na konstrukcji tzw. kratki, to prowadzi to do wniosku, że ograniczenia z art. 88 ust. 1 pkt 3 ustawy nie może być stosowane, a także nie może być zastąpione żadnym innym – dorozumianym – ograniczeniem nieistniejącym w obowiązujących przepisach. Tym samym jedynym ograniczeniem jest ograniczenie wynikające z art. 86 ust. 1 ustawy, a zatem związek z działalnością opodatkowaną. Innymi słowy, skoro przepisy obowiązujące 30 kwietnia 2004 r. zostały uchylone, to nie ma do nich powrotu, a podatnik nie może być zmuszany do wyczytywania z przepisów czegoś, czego w nich nie ma.

– Wyrok krakowskiego WSA wskazuje na słabość polskiego sądownictwa. Tak naprawdę wyrok ETS nie pozostawił złudzeń: nie ma przepisu, nie ma nic. Polskie sądy administracyjne często orzekają, mając na względzie nie tylko przepisy, ale również stan finansów państwa.

– Jesteśmy teraz jako podatnicy w niejasnej sytuacji, dlatego że sprawa trafi do NSA i to NSA ostatecznie rozstrzygnie wszystkie wątpliwości. Bardzo ważne będą tu względy finansowe. Naczelny Sąd Administracyjny doskonale zdaje sobie sprawę, że od ostatniej instancji nie ma odwołania. Na razie bałbym się powiedzieć, że możemy wszyscy pójść za wyrokiem krakowskim i po prostu odliczać VAT, jeżeli samochód wykorzystujemy w firmie.

– Ja zgadzam się z ostrożnym podejściem do tego wyroku. Osobiście nie jestem do końca przekonana co do uzasadnienia czy też prawidłowości tak daleko idącej argumentacji. Co więcej, wydaje się, że sam wyrok krakowskiego WSA, jak też jego uzasadnienie można chyba czytać na dwa sposoby, ja przynajmniej kiedy go czytam po raz kolejny, interpretuję go inaczej.

Początkowo, po ogłoszeniu samego wyroku, zanim można było zagłębić się w treść uzasadnienia, jak też po pierwszej lekturze uzasadnienia, wydawało mi się, że faktycznie krakowski sąd poszedł bardzo daleko, twierdząc, że obecnie nie ma żadnych ograniczeń prawa do odliczania VAT, poza związkiem z działalnością gospodarczą. Jednak po dokładniejszej analizie uzasadnienia wydaje mi się, że WSA w Krakowie wypowiadał się owszem tak odważnie, przyznając tak szerokie prawo do odliczenia, ale w sytuacji konkretnego podatnika, w przypadku którego nie było najmniejszej wątpliwości, że zasada standstill (stałości) została naruszona. Warto zauważyć, że w samej treści uzasadnienia każde zdanie przyznające szeroki charakter uprawnień poprzedzone jest zdaniem lub stwierdzeniem wskazującym, że sąd odnosi się wyłącznie do Magoory.

– Zarzut dotyczący indywidualnego charakteru wyroku dotyczy każdego sądu i każdego wyroku. W takim przypadku nie moglibyśmy się w swoim funkcjonowaniu opierać na jakimkolwiek wyroku sądu.

– ETS na ten temat wypowiadał się wielokrotnie. ETS mógł jedynie powiedzieć, czy nasze regulacje są zgodne z prawem unijnym. Sąd krajowy – krakowski – na podstawie naszych zasad tworzenia wykładni stosowania prawa powiedział, że nie ma przepisu i nie możemy tej normy prawnej wyczytać z przepisu, którego nie ma.

– Musimy też pamiętać o tym, że Dyrektywa 2006/112/WE (poprzednio VI Dyrektywa) daje wytyczne co do konkretnego zachowania w zakresie odliczania podatku naliczonego. Jednocześnie każde z państw członkowskich może ustanowić szersze uprawnienia niż wynikają bezpośrednio w tej materii z dyrektywy. Żaden przepis ww. aktu tego nie zabrania.

– Przepis krajowy zawarty w ustawie o VAT obecnie jest przejawem złego zaimplementowania dyrektywy i niewątpliwie pozbawia podatników pewnego prawa. W takiej sytuacji podatnicy mogą powoływać się na przepisy dyrektywy i bezpośrednio je stosować, jeśli tylko są one wystarczająco precyzyjne i bezwarunkowe.

– Nasza firma doradza podatnikom składanie wniosków o zwrot nieodliczonego podatku naliczonego. W sytuacji gdy flota firmowych pojazdów jest duża i sięga nawet kilkudziesięciu samochodów, to jeśli do samej wartości zakupu doliczymy również nabywane paliwo, kwoty do zwrotu z tytułu VAT stają się naprawdę duże.

– Podatnicy powinni zwracać się z wnioskami o zwrot VAT, ale muszą być ostrożni, bo stanowisko krakowskie może się nie przyjąć.

– Sugeruję odliczać całą kwotę podatku naliczonego, jaki widnieje na fakturach zakupu. Istnieje wprawdzie w tej materii pewne ryzyko, ale pamiętać trzeba, że tylko dzięki odwadze i właśnie podjęciu ryzyka przez podatników zapadł wyrok w sprawie Magoora.

– Nic dziwnego. Dopóki nie będzie można mówić o utrwalonej linii orzecznictwa, pełne odliczanie VAT będzie siłą rzeczy wiązało się z pewnym ryzykiem podatkowym.

– Minister finansów wydał na stronie internetowej oświadczenie, z którego można wyczytać, że nie będzie z zasady kwestionowane odliczenie związane z pojazdami (i nabytym do nich paliwem), które popularnie nazywane były/są samochodami z kratką. W związku z tym, siłą rzeczy, dealerzy reklamują pojazdy, które mogą przyciągnąć do ich salonu klientów. Reklamy te rzeczywiście są bezpośrednim efektem zamieszania, jakie wynikło po wyroku ETS w związku z odliczaniem VAT.

– Interpretacja MF skierowana do urzędów skarbowych po wyroku ETS w sprawie Magoory potwierdza, że kratki są akceptowane przez fiskusa.

– Proszę spojrzeć, jaką mamy historię. Jak mieliśmy wyrok ETS w sprawie pana Brzezińskiego, to najpierw słyszeliśmy fanfary, potem zapadła cisza, a następnie trwały prace nad ustawą, skądinąd zupełnie niepotrzebną. Trwało to na tyle długo i okraszone zostało rozmaitymi wypowiedziami przedstawicieli Ministerstwa Finansów zniechęcającymi podatników do występowania o zwrot akcyzy, że wiele osób zrezygnowało z tej możliwości. Tutaj nagle mamy wyrok ETS, a minister finansów na kilka dni przed pierwszym planowanym terminem na wydanie orzeczenia sądu krakowskiego nagle wydaje dokument zawierający jego stanowisko w sprawie – ograniczając całe zagadnienie do tzw. samochodów z kratką. Można odnieść wrażenie, że minister finansów robi wszystko, żeby cały ten problem sprowadzić, również w percepcji podatnika i w percepcji może nawet sądów, do poziomu kratki. Wykonuje poważną pracę pijarowską, której skutkiem może stać się wzbudzenie przekonania, że wyrok ETS w ogóle nie dotyczy samochodów innych niż samochody z kratką. To rzecz jasna ogranicza kwoty, które mogą uderzyć w budżet państwa. Organ administracji publicznej takiej gry nie powinien prowadzić – powinien zaś poddać się rozstrzygnięciom sądów i – jeśli zajdzie taka potrzeba – oddać podatnikom ich pieniądze.

– Przeprosić, że przez kilka lat zaciągany był u podatników nie tylko kredyt zaufania, ale również inny, bardziej wymierny, bo finansowy.

– Ja bym wolał, żeby nie przepraszał, a rzeczywiście to i wszystkie inne orzeczenia ETS, które są tak korzystne dla podatników, realizował bez słowa. Bez straszenia podatników, bez wprowadzania dodatkowych przepisów, bez prób dalszego ograniczenia praw podatników.

– Kwestia nowelizacji ustawy o VAT w tym momencie jest nieuchronna.

– Brak jest racjonalnych danych do ustalenia nawet szacunków tej wartości. Ale może to być skala, jakiej dotychczas jeszcze nie było.

4ebb9faf-18cd-4a21-8390-8d5b5250a95b-38902770.jpg

Pozostało 91% treści
Wybierz pakiet i czytaj bez ograniczeń.

Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.