W służbie zdrowia z VAT
Wszyscy wiemy, że publiczna służba zdrowia wymaga natychmiastowej hospitalizacji i pewnie zostałaby nią objęta, gdyby nie brak łóżek i środków na skuteczne leczenie. A tu jeszcze taki cios. Nowelizacja ustawy o VAT usuwająca w niebyt, przynajmniej w zakresie zwolnień, klasyfikacje statystyczne spowoduje, że część usług do tej pory korzystająca ze zwolnienia będzie opodatkowana. Co prawda opodatkowanie nie jest takie złe, chyba że nabywca nie może VAT zawartego w cenie odliczyć. A tak właśnie będzie w przypadku zakładów opieki zdrowotnej.
Z pozoru wydawałoby się, że zmiana jakich wiele w ostatnich latach. Przyjęta w 2004 r. ustawa była daleka od doskonałości i co jakiś czas ustawodawca musi dokonywać drobnych modyfikacji, tak aby nasze przepisy odpowiadały prawu unijnemu. Od dawna było wiadomo, że przywiązanie do klasyfikacji statystycznych jest zgubne i definiowanie zakresu zwolnień z VAT przez odwołanie do tych klasyfikacji prowadzi do objęcia zakresem zwolnienia zbyt szerokiego zakresu czynności w porównaniu do przepisów wspólnotowych. Z tego też względu ustawodawca postanowił zapisać wprost w ustawie zakres czynności korzystających ze zwolnienia, w większym stopniu niż dotychczas polegając na przepisach dyrektywy VAT.
Kierunek zmian jak najbardziej słuszny, ale sposób ich wprowadzenia skandaliczny. Wiele usług nabywanych przez zakłady opieki zdrowotnej zwolnionych do tej pory z opodatkowania od Nowego Roku będzie opodatkowanych. I to niestety 23-proc. stawką VAT. Trudno sobie wyobrazić ZOZ, który będzie w stanie zaakceptować taki wzrost kosztów nabywanych usług. Sytuacja staje się jeszcze bardziej przygnębiająca, jeżeli dołożymy do tego sposób zawierania umów przez ZOZ z podmiotami zewnętrznymi - najczęściej umowy wieloletnie, zawierane na podstawie ustawy o zamówieniach publicznych. Możliwości ich renegocjacji ze względu na zmianę zasad opodatkowania są, delikatnie rzecz ujmując, mizerne. Jeżeli w umowie takiej strony uzgodniły wynagrodzenie brutto i nie zawarły klauzuli waloryzacyjnej, zamiast szpitala z torbami pójdzie usługodawca. Jeżeli zaś umowa przewiduje cenę jako kwotę netto powiększoną o właściwą stawkę VAT, problem, i to duży, mają ZOZ-y.
Zabrakło w znowelizowanej ustawie o VAT przepisów przejściowych, które umożliwiłyby stosowanie dotychczasowych zasad do umów zawartych przed wejściem w życie nowych przepisów. O ile można zrozumieć, do pewnego stopnia, opór Ministerstwa Finansów przed takim przepisem w przypadku zmiany stawki z 22 na 23 proc., o tyle brak takiego przepisu w przypadku przejścia ze zwolnienia na opodatkowanie jest zabójczy dla zainteresowanych podmiotów.
Kilka lat temu Trybunał Konstytucyjny, analizując przepisy VAT-owskie i zasadę poprawnej legislacji, przyznał, że "ustawodawca ma swobodę powiększania obowiązków podatkowych obywateli, chyba że zakres tych obciążeń stanie się tak szeroki, że podatek stanie się instrumentem konfiskaty mienia". Niezależnie od tego, którą ze stron zmiana zasad opodatkowania dotknie, czy usługodawcę, czy zakład opieki zdrowotnej, można zaryzykować tezę, że ustawodawca w tym przypadku przekroczył granicę nakreśloną przez trybunał.
Należy mieć nadzieję, że minister finansów w rozporządzeniu wykonawczym wprowadzi odpowiedni przepis przejściowy albo w inny sposób złagodzi negatywne konsekwencje zmiany zasad opodatkowania.
@RY1@i02/2010/251/i02.2010.251.086.002b.001.jpg@RY2@
Roman Namysłowski, dyrektor w Ernst & Young
em
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu