Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
VAT

Faktury wewnętrznie sprzeczne

3 lipca 2018
Ten tekst przeczytasz w 4 minuty

Sporo zamieszania ciągle wywołuje sprawa faktur wewnętrznych i konsekwencji ich wystawienia bądź niewystawienia. A potencjalne konsekwencje mogą wynikać m.in. z przepisów ustawy o VAT zobowiązujących każdą osobę prawną, jednostkę organizacyjną niemającą osobowości prawnej lub osobę fizyczną wystawiającą fakturę, w której wykaże kwotę podatku, do jego zapłaty. Przepis ten odwołuje się do pojęcia "faktura" i stąd wątpliwość, czy faktura wewnętrzna jako zawierająca w nazwie słowo "faktura" wymaga zapłaty wykazanego na niej podatku. Niektórzy twierdzą, że odpowiedź na takie pytanie jest oczywista i zrównują fakturę wewnętrzną z każdą inną fakturą. Błądzić jest rzeczą ludzką - każdy ma prawo do błędu. A dlaczego taka teza jest nieprawdziwa?

Po pierwsze, warto zastanowić się nad przyczyną wprowadzenia przez unijnego, a za nim przez polskiego prawodawcę przepisów zobowiązujących do zapłaty wykazanego na fakturze podatku. Otóż przepis ten ma zapobiegać patologiom polegającym na wystawianiu pustych faktur zawierających VAT, ale niedokumentujących żadnej transakcji. Co ważniejsze, patologia zazwyczaj polega na wystawianiu pustej faktury w celu umożliwienia podmiotowi ją otrzymującemu odliczenia zawartego na fakturze VAT i jednocześnie braku zapłaty VAT należnego przez jej wystawcę. Oczywisty przekręt. Tymczasem faktura wewnętrzna nie ma, niestety, takiej mocy sprawczej, żeby dawała podatnikowi prawo do odliczenia czegokolwiek. To podatek należny z tytułu określonych czynności staje się podatkiem naliczonym, niezależnie, czy dany podmiot wystawił fakturę wewnętrzną, czy nie. Bo trzeba pamiętać, że fakturę wewnętrzną wystawiamy w przypadku nieodpłatnych przekazań (tu w ogóle nie ma podatku naliczonego), wewnętrzwspólnotowego nabycia towarów, dostawy towarów, dla której podatnikiem jest ich nabywca, oraz świadczenia usług, dla którego podatnikiem jest ich usługobiorca, jak też dla udokumentowania kwot dotacji, subwencji i innych dopłat o podobnym charakterze. Zatem samo wystawienie faktury wewnętrznej nie może doprowadzić do opisanej patologii. Cóż zatem sankcjonować?

Po drugie, faktura wewnętrzna, chociaż się do niej przyzwyczailiśmy, jest dość egzotycznym zjawiskiem, którego próżno szukać w przepisach unijnych. Dyrektywa 2006/112, będąca punktem odniesienia dla polskiego ustawodawcy, nie przewiduje możliwości wprowadzenia obowiązku wystawiania takiego dokumentu. Skoro zatem na gruncie dyrektywy faktura wewnętrzna nie istnieje, to uprawniona jest teza, że nie jest też fakturą w rozumieniu przepisu dyrektywy zobowiązującej wystawcę faktury do zapłaty podatku. W konsekwencji żądanie przez kogokolwiek zapłaty podatku w związku z wystawieniem faktury wewnętrznej i wykazaniem na niej VAT narusza w ewidentny sposób prawo unijne.

Jak wyjść z tej dość absurdalnej sytuacji nieznajdującej oparcia w czymkolwiek? Najprościej byłoby zlikwidować faktury wewnętrzne i rozwiać tym samym wszelkie wątpliwości. Z drugiej strony siła przyzwyczajenia robi swoje. Wielu podatników potrzebuje wystawienia jakiegoś dokumentu do ujęcia w systemie finansowo-księgowym odpowiednich kwot po stronie podatku należnego i naliczonego. Najrozsądniejsze byłoby może pozostawienie dokumentu powszechnie dzisiaj zwanego fakturą wewnętrzną i zmiana jego nazwy. Może wtedy nie będą już przychodziły do głowy głupie pomysły o konieczności zapłaty podatku wykazanego w takim dokumencie.

@RY1@i02/2011/239/i02.2011.239.07100020c.802.jpg@RY2@

Roman Namysłowski

Roman Namysłowski

dyrektor w Ernst & Young

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.