Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
VAT

VAT - przeszkody formalne

31 stycznia 2011
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty

Powołując się na brak formalny, nie można pozbawić podatnika uprawnienia do obniżenia podatku należnego o naliczony. Pojedynczy przepis nie stanowi wyłącznej podstawy rozstrzygnięcia. Proces rekonstrukcji normy krajowej wymaga uwzględnienia przepisów prawa wspólnotowego i konstytucyjnego.

W kwestii wpływu braków formalnych na uprawnienia systemowe podatnika zapadło ważne orzeczenie Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Kielcach. Wyrok z 19 stycznia 2011 r. (sygn. akt I SA/Ke 709/10) dotyczy stanu faktycznego, w którym spółka wystawiała faktury rolnikowi ryczałtowemu. Faktury dokumentowały rzeczywiście przeprowadzone transakcje gospodarcze, ale nie zawierały numeru i daty wystawienia, co pozostawało w sprzeczności z dosłownym brzmieniem art. 116 ust. 6 pkt 3 ustawy o VAT. Przez to - według organu podatkowego - spółka nie miała prawa do odliczenia podatku naliczonego.

WSA stwierdził co innego. Uznając prawo spółki do odliczenia przyjął, że wykładnia przepisu nie może ograniczać się do wykładni gramatycznej. Interpretacja musi być dokonana w zgodzie z konstytucją i z prawem unijnym. Dlatego interpretacja art. 116 ust. 6 pkt 3 ustawy o VAT ograniczona do dosłownego brzmienia jest sprzeczna z istotą podatku od towarów i usług, a zwłaszcza z zasadą jego neutralności. Według sądu ściśle gramatyczna wykładania jest krzywdząca dla podatnika. Na koniec sąd dodał, że przepis należy interpretować w kontekście celu, jakim jest zapobieganie odliczaniu podatku od fikcyjnych transakcji.

Ustawa o VAT w kilku przypadkach wprowadza kryteria formalne, od których spełnienia uzależnia prawo do skorzystania z mechanizmów wpisanych w system podatku obrotowego, a gwarantujących podatkowi zachowanie zasady neutralności. Dlatego wyrok zapadły przed kieleckim WSA ma doniosłe znaczenie. Niestety, na pełne uznanie zasługują tylko kluczowe tezy wyroku, ale nie uzasadnienie.

WSA przyjął przychylne podatnikowi stanowisko, dopiero gdy sprawą zajął się ponownie, na skutek uchylenia wyroku po wniesieniu skargi kasacyjnej. Rozpatrując skargę, NSA udzielił wytycznych, które WSA bezkrytycznie przywołał jako uzasadnienie własnego orzeczenia i nie rozwinął ich. Zgodnie z wytycznymi powołał się na konieczność uwzględnienia prawa europejskiego, ale nie wskazał, jakie przepisy mają mieć zastosowanie i dlaczego. Powołał się na zasadę neutralności podatku, ale nie wyjaśnił, czym jest ta zasada i jaka jest jej podstawa normatywna. Nie przytoczył stosownego orzecznictwa Trybunału Sprawiedliwości UE.

NSA zwrócił uwagę, że w sprawie należy odnieść się do argumentacji Trybunału Konstytucyjnego przedstawionej w przywołanym przez podatnika orzeczeniu z 22 maja 2007 r. (sygn. akt SK 36/06). Sąd kielecki uznał jednak, że wyrok TK nie dotyczył zgodności z konstytucją art. 116 ustawy o VAT, ale innego przepisu. W ogóle nie uwzględnił przedstawionej tam argumentacji. I w tym miejscu kielecki sąd popełnił chyba błąd największy. Rzeczywiście stan prawny, a co za tym idzie i faktyczny, o którym wypowiedział się TK, był inny niż w sprawie badanej przez WSA, ale zagadnienia prawne tożsame. W obydwu sprawach chodziło o wpływ kryteriów formalnych na instytucje konstrukcyjne systemu VAT. Kwestionując przydatność orzeczenia konstytucyjnego, WSA przyczynił się do ugruntowania stanu demoralizacji organów podatkowych, które masowo nie uwzględniają wyroków korzystnych dla podatnika, opierając się przy tym o wytarty frazes odmiennych stanach faktycznych.

@RY1@i02/2011/020/i02.2011.020.086.002b.001.jpg@RY2@

Marek Bytof, partner w spółce doradztwa podatkowego Taxways

em

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.