Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
VAT

Odliczenie na koniunkturę czy kryzys

1 lipca 2018
Ten tekst przeczytasz w 5 minut

Czytając przekaz płynący z prasy codziennej, nikt nie powinien mieć wątpliwości, że dość dobrze radzimy sobie z kryzysem. Jako jedno z niewielu państw mamy dodatni wzrost gospodarczy, a i prognozy są całkiem pocieszające. Tak było też w poprzednich latach, kiedy niektórzy komentatorzy nazywali Polskę zieloną wyspą.

Ten dość sielankowy obraz zaburzają mi trochę sprzeczne sygnały wysyłane przez Ministerstwo Finansów. A sygnały te dotyczą ograniczenia prawa do odliczenia podatku naliczonego przy nabyciu paliwa do samochodów osobowych i innych pojazdów samochodowych o dopuszczalnej masie całkowitej nieprzekraczającej 3,5 tony. Z tym paliwem od zawsze były problemy, a nasiliły się szczególnie po wejściu Polski do Unii Europejskiej, kiedy to wielokrotnie nowelizowane przepisy skłoniły Trybunał Sprawiedliwości UE do uznania ich za niezgodne z prawem unijnym. Prawodawca, chcąc kontynuować ograniczenie prawa do odliczenia, musiał przedsięwziąć pewne kroki, ale tylko i wyłącznie takie, do których jest uprawniony na podstawie dyrektywy 2006/112 dotyczącej podatku od wartości dodanej. W odniesieniu do samych samochodów osobowych minister finansów wystąpił do Komisji o zgodę na częściowe i czasowe ograniczenie prawa do odliczenia i taką zgodę otrzymał. Rada wydała decyzję przyznającą Polsce prawo do ograniczenia prawa do odliczenia. Takiej decyzji nie ma w odniesieniu do paliw, czy to silnikowych, oleju napędowego czy też gazu. Ministerstwo Finansów w tym przypadku wybrało inną ścieżkę.

Na podstawie wspomnianej dyrektywy państwo członkowskie może, z przyczyn wynikających z koniunktury gospodarczej, częściowo lub całkowicie wyłączyć wszystkie lub niektóre dobra inwestycyjne lub inne dobra z przepisów dotyczących odliczeń. I chyba wydaje się, że tą przyczyną nie może być dobra koniunktura gospodarcza. Czy zatem oznacza to, że od 2009 roku mamy kiepską koniunkturę, skoro Komisja uznała rację Polski i zaakceptowała ograniczenie prawa do odliczenia? Deficyt finansów publicznych, z którym od dłuższego czasu próbujemy walczyć, oraz konieczność zapewnienia odpowiednich wpływów do budżetu państwa mogłyby wyjaśniać oczywiście zachowanie państwa. Problem w tym, że Trybunał Sprawiedliwości orzekł w odniesieniu do wspomnianego przepisu dyrektywy 112 o koniunkturze gospodarczej, że: "Przepis ten nie zezwala również państwu członkowskiemu na przyjmowanie przepisów określających wyłączenie niektórych towarów z systemu odliczeń tego podatku, które (...) należą do przepisów dostosowawczych o charakterze strukturalnym, mających na celu obniżenie deficytu budżetowego i umożliwienie spłaty długu publicznego państwa" (wyrok w sprawie C-228/05, Stradasfalti). Zatem nasze zmaganie z 55-proc. progiem czy emeryturami nie może stanowić podstawy do ograniczania prawa do odliczania. Odstępstwo przyznane przez dyrektywę musi być stosowane z umiarem, gdyż każde ograniczenie zaburza system podatku od towarów i usług i narusza jego neutralność dla podatników. Wtedy przestaje on być podatkiem od wartości dodanej.

Czas może zatem przyznać podatnikom w jakimś zakresie prawo do odliczenia podatku naliczonego przy nabyciu paliw do samochodów osobowych albo... coś zrobić z tą koniunkturą.

Czy nasze tempo rozwoju uprawnia do korzystania z odliczenia VAT naliczonego przy zakupie paliwa, czy raczej ogranicza to prawo

@RY1@i02/2012/050/i02.2012.050.07100020a.802.jpg@RY2@

Roman Namysłowski, dyrektor w Ernst & Young

Roman Namysłowski

dyrektor w Ernst & Young

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.