Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
VAT

Teraz mechanik, lekarz, prawnik, fryzjer, a kto następny

3 lipca 2018
Ten tekst przeczytasz w 9 minut

Ministerstwo Finansów przedstawiło projekt kolejnego rozporządzenia dotyczącego zwolnień od stosowania kas fiskalnych.

Dla nikogo chyba nie jest tajemnicą, że włodarze ze Świętokrzyskiej konsekwentnie poszerzają grupę podatników, różnych profesji, którzy muszą zaopatrzyć się w kasę fiskalną, nawet jeżeli tylko od wielkiego dzwonu (i to wystawiając fakturę) sprzedadzą coś osobie fizycznej nieprowadzącej działalności gospodarczej.

Oczywiście zastosowanie tego urządzenia, które stanowi materializację braku zaufania państwa do przedsiębiorców, poszerzane jest dla dobra wszystkich Polaków (co idzie w parze z kolejnymi akcjami pod hasłem "Weź paragon"). Obecnie na stronach ministerstwa możemy przeczytać, że kolejne poszerzenie dokonywane jest w trosce o interes konsumentów i służy ich ochronie. Mało tego, ma to być z korzyścią dla samego podatnika!

Katalog szczęśliwców, którzy będą zobligowani do stosowania kasy bez względu na wartość sprzedaży, ma być dość obszerny. Dzięki obowiązkowi stosowania kasy rejestrującej łatwiej, przyjemniej i uczciwiej będzie się żyło przedsiębiorcom (tak na marginesie - w uzasadnieniu wprost wskazanym jako notorycznie zaniżający podatki) świadczącym usługi:

naprawy pojazdów samochodowych, motocykli, motorowerów (w tym naprawy opon, ich zakładania, bieżnikowania, regenerowania);

w zakresie wymiany opon i kół;

w zakresie badań i przeglądów technicznych pojazdów;

w zakresie opieki medycznej świadczonej przez lekarzy i lekarzy dentystów;

prawnych (w tym w zakresie doradztwa podatkowego - tu ciekawostka, bo wg PKD usługi doradztwa podatkowego nie są prawnymi!), z wyjątkiem usług notariuszy w zakresie objętym wpisem do repertorium A i P;

fryzjerskich, kosmetycznych i kosmetologicznych;

gastronomicznych, z wyjątkiem świadczonych na pokładach samolotów i w stołówkach (zwolnienie z poz. 43 załącznika).

Oprócz tego w kasie zarejestrowana będzie musiała być dostawa również niezapisanych nośników danych (cyfrowych i analogowych), a także perfum i wód toaletowych (poza samolotami).

Faktycznie, mogę sobie wyobrazić, że w niektórych przypadkach małych biznesów usługowych podatnikom zdarza się zapomnieć o zaewidencjonowaniu części sprzedaży - np. w zakładzie fryzjerskim (zaznaczam, że tylko tak podejrzewam, bo ze względu na to, że nic mi w życiu tak nie wyszło jak włosy, nie bywam w takich zakładach), jednak naiwne zdaje się być myślenie, że sytuację uzdrowi kasa, jeżeli znaczna część usług świadczona jest dla stałych klientów.

Osobiście cieszę się z jednej zmiany, która będzie wprowadzona wraz z nowym rozporządzeniem (a raczej dwóch). Otóż wystawienie faktury dokumentującej sprzedaż środka trwałego lub wartości niematerialnej prawnej skutkować będzie zwolnieniem od kasy, a wskazując wprost, że wartość takiej sprzedaży (oraz zafakturowanej sprzedaży nieruchomości) nie będzie konsumowała limitu do zwolnienia w ramach 20 000 zł - wreszcie nie będę musiał tłumaczyć się z herezji, które głoszę od lat, że wartość świadczeń z załącznika do rozporządzenia zwalniającego od stosowania kasy, chociaż samych zwolnionych od obowiązku rejestracji w kasie, konsumuje limit 20 000 zł. Od 2015 roku nie będzie to budziło żadnych wątpliwości.

Oczywiście zapowiadane poszerzenie obowiązku stosowania kas to nie koniec i co do tego nikt nie pozostawia wątpliwości. W przyszłości (ale po 2016 roku) obowiązkiem takim zapewne będą uszczęśliwieni kolejni przedsiębiorcy.

Jednym słowem, nic tylko kasy sprzedawać i serwisować...

@RY1@i02/2014/168/i02.2014.168.07100020a.802.jpg@RY2@

Radosław Kowalski doradca podatkowy

Radosław Kowalski

doradca podatkowy

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.