Skarbówka nie wspomaga carsharingu
Nie zanosi się na to, by samorządy mogły liczyć na pomocną dłoń rządu i skarbówki przy inwestycjach, których celem jest odkorkowanie centrów miast i oczyszczenie ciężkiego od smogu powietrza. Zdaniem ekspertów gminy nie mają bowiem co liczyć na preferencyjną, 8-procentową stawkę VAT dla usług polegających na krótkoterminowym wynajmie pojazdów. Powód? Trudno uznać je za przewóz transportem zbiorowym.
Co gorsza, fiskus nie potrafi jednoznacznie ocenić, na jakich zasadach gminy powinny rozliczać inwestycje na utworzenie publicznych wypożyczalni aut na minuty. W odpowiedzi na pytania DGP Krajowa Administracja Skarbowa podkreśla, że ustawa o VAT nie przewiduje żadnych odrębnych regulacji dla usług carsharingu. Wszystko zależy od indywidualnego przypadku - podkreśla Angelika Nowak, specjalista z referatu komunikacji i promocji KIS.
To akurat zła wiadomość dla wielu gmin, które zastanawiają się, jak rozliczać takie wydatki. A taka niepewność nie sprzyja inwestycjom w dynamicznie rozwijający się sektor usług car- i bikesharingu. W efekcie to nie gminy wiodą teraz prym w świadczeniu usług współdzielenia pojazdów. Oddały już palmę pierwszeństwa prywatnym firmom. I to one de facto czerpią z tego tytułu zyski. W efekcie w każdym z pięciu miast, w których już możemy podróżować, wynajmując auto na minuty w systemie carsharingu (działa on w Warszawie, Krakowie, Gdańsku, Lublinie i we Wrocławiu), skorzystamy z usługi prywatnej firmy. Innymi słowy, jedynym wkładem tych miast w funkcjonujący na ich terenie carsharing było to, że nie przeszkadzały one firmom takiego systemu zorganizować. ⒸⓅ
Jakub Pawłowski
C2
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu