Wakacyjny wyjazd firmowym autem nie musi być ryzykowny podatkowo
Wprawdzie zmiana sposobu wykorzystywania samochodu osobowego wymaga aktualizacji informacji VAT-26, jednak przepisy dają dużą elastyczność w jej składaniu. Jest to więc lepsze rozwiązanie niż pozorne oszczędności finansowe uzyskiwane dzięki fikcyjnym zapisom w ewidencji
Mało który przedsiębiorca, kupując komputer, zastanawia się nad tym, jak będzie go wykorzystywał i jakiej działalności sprzęt będzie służył. Nie stawia też sobie pytania, czy może rozliczyć cały VAT i w całości rozpoznać koszty, czy może jednak powinien je w jakiś sposób limitować. Wprawdzie taka refleksja powinna się pojawić, ale zazwyczaj tak się nie dzieje, ponieważ organy też nie pochylają się nad tym w jakiś szczególny sposób (chociaż w przypadku spółek na estońskim CIT może im się to kiedyś odbić czkawką). Inaczej jest z samochodami osobowymi, bo przecież ustawodawca podatkowy poczuł się w obowiązku, by limitować VAT naliczony oraz koszty, gdy takie samochody są wykorzystywane w tzw. sposób mieszany. W przypadku zwykłych samochodów osobowych (bez udziwnień przegrodowych, często obniżających wartość użytkową pojazdu) de facto oznacza to, że muszą być one używane wyłącznie służbowo, co ma być potwierdzone stosowną ewidencją.
Dokumentowanie przebiegu pojazdu
Nic dziwnego, że wcale niemała grupa podatników decyduje się na dokonanie zgłoszenia VAT-26 i prowadzenie ewidencji, co pozwala na klasyfikowanie całego VAT jako naliczonego i na dodatek ujmowanie w kosztach całości, a nie tylko 75 proc. kosztów eksploatacji.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.