Pożyczka to nie to samo, co przechowanie
Kto swobodnie dysponuje pieniędzmi wpłaconymi przez inną osobę, nie może twierdzić, że zostały mu one przekazane wyłącznie na przechowanie. Jeśli zgodził się na ich zwrot w przyszłości, to dostał pożyczkę, od kt ó rej powinien zapłacić podatek od czynności cywilnoprawnych - orzekł wczoraj Naczelny Sąd Administracyjny.
Chodziło o przedsiębiorcę świadczącego usługi remontowo-budowlane, na którego rachunek bankowy trafiło przez półtora roku 15 przelewów na ponad 2,6 mln zł. Pieniądze wpłaciła dwójka innych przedsiębiorców tytułem zapłaty za faktury. Zakwestionował to urząd celno-skarbowy. W trakcie kontroli obie strony oświadczyły, że w rzeczywistości nie chodziło o zapłatę za faktury, tylko o pomoc w uzyskaniu firmowego kredytu, a do tego były potrzebne stałe wpływy na konto.
Naczelnik urzędu uznał jednak, że przedsiębiorca otrzymał pożyczkę, od której nie odprowadził PCC. Wówczas stawka daniny wynosiła 2 proc. pożyczonej kwoty (obecnie jest to 0,5 proc.). Naczelnik podkreślił, że przedsiębiorca swobodnie dysponował otrzymanymi pieniędzmi, dokonywał m.in. prywatnych zakupów, co potwierdziła historia jego rachunku bankowego.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.