Dziennik Gazeta Prawana logo

Właściciel może zażądać zmian

4 maja 2010

Jeśli dane w ewidencji gruntów i budynków są niezgodne ze stanem rzeczywistym, a organ podatkowy na ich podstawie wydał decyzję ustalającą podatek, to właściciel nieruchomości nie powinien składać skargi do sądu, tylko domagać się od starosty poprawek w dokumentacji.

Osoby oraz firmy wchodzące w spór z gminnym organem podatkowym, który jest właściwy w sprawach podatku od nieruchomości, mogą korzystać z orzecznictwa sądów administracyjnych. Prześledzenie wyroków sądowych może pomóc w decyzji, czy w ogóle warto wchodzić w spór.

Organ podatkowy, czyli wójt, burmistrz lub prezydent miasta, wydając osobom fizycznym, będącym właścicielami nieruchomości, decyzję ustalającą podatek, bierze pod uwagę informacje składane przez te osoby oraz zapisy w ewidencji gruntów i budynków. Jeśli dane wykazane przez podatnika nie zgadzają się z ewidencją, to wchodzenie w spór mija się z celem. Dla organu podatkowego decydująca jest bowiem ewidencja. Podobnie dzieje się w przypadku firm. Różnica polega na tym, że osoby prawne nie muszą czekać na decyzję organu podatkowego. Same obliczają podatek, wykazują go w deklaracji za dany rok podatkowy (obowiązek złożenia do 15 stycznia lub w terminie 14 dni od zaistnienia okoliczności powodujących powstanie obowiązku podatkowego) oraz wpłacają co miesiąc raty podatku.

O decydującej roli zapisów w ewidencji gruntów i budynków orzekały wielokrotnie sądy. Przykładowo Wojewódzki Sąd Administracyjny w Gdańsku w wyroku z 27 sierpnia 2009 r. (sygn. akt I SA/Gd 201/09) stwierdził, że przepis art. 21 ustawy z 1989 r. - Prawo geodezyjne i kartograficzne nie wymaga dalszej wykładni, ponieważ wynika z niego wprost, że dane zawarte w ewidencji gruntów i budynków stanowią m.in. podstawę wymiaru podatku. Sąd wyjaśnił, że przez podstawę wymiaru podatku należy rozumieć zarówno określenie przedmiotu opodatkowania, zaliczenie do właściwej stawki podatkowej, jak i objęcie określonych gruntów zwolnieniem od opodatkowania. Tak samo orzekał WSA w Krakowie w wyroku z 27 stycznia 2010 r. (sygn. akt I SA/Kr 955/09).

Duża część sporów rozstrzyganych przez sądy dotyczy zapisów w ewidencji, które - zdaniem skarżących - są niezgodne ze stanem rzeczywistym. Podatnicy domagają się od organów podatkowych zmiany decyzji. Tymczasem takie wnioski, czy nawet skargi do samorządowego kolegium odwoławczego, a następnie wojewódzkiego sądu administracyjnego, pozostaną bezskuteczne. Jak wielokrotnie orzekały sądy, dane zawarte w ewidencji gruntów i budynków są wiążące dla organu podatkowego. Co więcej, wójt, burmistrz lub prezydent miasta nie ma wpływu na te zapisy, co potwierdza np. wyrok WSA w Krakowie (wyrok z 3 grudnia 2009 r., sygn. akt I SA/Kr 1021/09). Sąd orzekł, że organ podatkowy nie jest uprawniony do dokonywania samodzielnej klasyfikacji funkcji budynku, gdy istnieją odpowiednie zapisy w ewidencji gruntów i budynków. Takie stanowisko potwierdzają wyroki innych sądów, przykładowo WSA w Rzeszowie z 14 maja 2009 r. (sygn. akt I SA/Rz 37/09). Orzekł on, że dane zamieszczone w ewidencji gruntów i budynków mają dla organów podatkowych charakter wiążący do tego stopnia, że nie mogą one samodzielnie czynić własnych ustaleń, które byłyby z nimi sprzeczne. W tym zakresie postępowanie dowodowe doznaje więc istotnego ograniczenia.

Podatnicy, którzy nie zgadzają się z danymi zapisanymi w ewidencji gruntów i budynków, nie zmienią decyzji organu podatkowego w zakresie podatku od nieruchomości nawet, jeśli złożą skargę do sądu wojewódzkiego. Sądy zwracają uwagę, że w takiej sytuacji należy domagać się zmian w ewidencji, którą prowadzi starosta powiatowy. Dopiero po zmianie zapisów ewidencji można domagać się zmiany wysokości ustalonego podatku.

Firmy mają natomiast problemy z optymalnym wykorzystaniem nieruchomości. Dotyczy to np. sytuacji, gdy podmiot ogranicza zakres działalności lub ją zawiesza. Od niewykorzystanych nieruchomości zajętych na prowadzenie działalności gospodarczej firma musi jednak płacić podatek od nieruchomości według najwyższych stawek.

Nawet spółka, która jest właścicielem nieruchomości i decyduje się na zaprzestanie działalności na pewien okres, musi w dalszym ciągu płacić podatek. Potwierdza to orzecznictwo sądów. Przykładowo, w wyroku z 14 stycznia 2010 r. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Olsztynie (sygn. akt I SA/Ol 722/09) stwierdził, że opodatkowanie gruntów i budowli znajdujących się w posiadaniu przedsiębiorcy nie jest uzależnione od rzeczywistego wykonywania tych nieruchomości, które składają się na prowadzenie działalności gospodarczej. W wszystko dlatego, że art. 2 ust. 1 ustawy o podatkach i opłatach lokalnych stanowi, że opodatkowaniu podatkiem od nieruchomości podlegają grunty, budynki lub ich części oraz budowle lub ich części związane z prowadzeniem działalności gospodarczej. Z kolei zgodnie z art. 3 ust. 1 ustawy podatnikami są m.in. osoby fizyczne i firmy, w tym spółki nieposiadające osobowości prawnej, będące właścicielami nieruchomości lub obiektów budowlanych, posiadaczami samoistnymi nieruchomości lub obiektów budowlanych oraz użytkownikami wieczystymi gruntów.

Tak więc w przepisach ustawy nie ma żadnego zwolnienia, czy ulgi dla firm, które prowadzą działalność sezonową, zawieszają działalność lub nie wykorzystują nieruchomości.

Wiele problemów sprawia firmom opodatkowanie budowli. Źródłem tych problemów jest odesłanie w art. 1a ustawy o podatkach i opłatach lokalnych do definicji budowli w rozumieniu przepisów prawa budowlanego, czyli w praktyce do art. 3 ust. 1 prawa budowlanego (t.j. Dz.U. z 2006 r. nr 156, poz. 1118 z późn. zm.). Zakwalifikowanie obiektu budowlanego do budowli lub uznanie go za niebędący budowlą, to problem o dużym znaczeniu ekonomicznym. Stawka podatku od budowli wynosi bowiem 2 proc. ich wartości, a zazwyczaj wartość budowli sięga milionów złotych. Stąd liczne spory w orzecznictwie sądów.

W praktyce spory dotyczą opodatkowania: elektrowni wiatrowych (np. wyrok NSA z 5 stycznia 2010 r., sygn. akt II FSK 1101/08), kabli telekomunikacyjnych (np. wyrok WSA w Rzeszowie z 22 grudnia 2009 r., sygn. akt I SA/Rz 780/09), tablic reklamowych (np. wyrok WSA w Warszawie z 22 lutego 2010 r., sygn. akt III SA/Wa 1913/09), stacji bazowych telefonii komórkowej (np. wyrok NSA z 7 października 2009 r., sygn. akt II FSK 635/08) czy przenośnych pawilonów handlowych (np. wyrok WSA w Łodzi z 15 stycznia 2010 r., sygn. akt I SA/Łd 1039/09).

Osoby prawne powinny więc występować do gminnych organów podatkowych o wydanie interpretacji prawa podatkowego, a w sytuacji gdy jest ona niekorzystna, złożyć skargę do sądu administracyjnego, powołując się na korzystne wyroki sądów.

Ustawa o podatkach i opłatach lokalnych nie przewiduje ulg w podatku od nieruchomości dla firm, które zawieszają swoją działalność gospodarczą

Łukasz Zalewski

lukasz.zalewski@infor.pl

Art. 1a, art. 2-6 ustawy z 12 stycznia 1991 r. o podatkach i opłatach lokalnych (t.j. Dz.U. z 2006 r. nr 121, poz. 844 z późn. zm.).

Art. 21 ustawy z 17 mają 1989 r. - Prawo geodezyjne i kartograficzne (t.j. Dz.U. z 2005 r. nr 240, poz. 2027 z późn. zm.).

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.