Elektroniczny system przemieszczania wyrobów akcyzowych
W Polsce dużo dyskutuje się o niezgodności polskich przepisów akcyzowych z dyrektywami UE. W dużej mierze dyskusje te wynikają z faktu, że polskie przepisy akcyzowe w porównaniu do innych regulacji podatkowych były i po części nadal są na bardzo niskim poziomie legislacyjnym. Także sposób ich interpretacji przez organy celne różni się od tego, z jakim na co dzień spotykamy się w przypadku podatków dochodowych lub VAT, gdzie właściwe są urzędy i izby skarbowe.
doradca podatkowy w Kancelarii Parulski & Wspólnicy
@RY1@i02/2010/075/i02.2010.075.086.002b.001.jpg@RY2@
Szymon Parulski, doradca podatkowy w Kancelarii Parulski & Wspólnicy
Duży fiskalizm oraz kwestionowanie regulacji prawa wspólnotowego często skutkuje tym, że podatnicy dochodzą swoich praw i odzyskują akcyzę dopiero na poziomie sądów administracyjnych. Koszty z tym związane ponosimy wszyscy. Składają się na nie odsetki dla osób, które dostały (importerzy samochodów osobowych) lub dostaną zwrot akcyzy (wytwórcy energii elektrycznej).
Do tego czarnego obrazu może niedługo dołączyć nieprzygotowanie polskiej administracji do elektronicznego dokumentowania przemieszczania wyrobów akcyzowych (EMCS). Obecnie przemieszczanie wyrobów akcyzowych bez zapłaconej akcyzy odbywa się w procedurze zawieszenia poboru akcyzy. Podstawowym warunkiem dokumentacyjnym związanym z jej stosowaniem jest dołączenie papierowego dokumentu towarzyszącego (ADT). Oparcie się na papierowych dokumentach nie zabezpieczało przed oszustwami na terenie UE. Problemy mieli także podatnicy, dla których zagubienie lub zniszczenie takiego dokumentu mogło wiązać się z milionowymi kwotami akcyzy do zapłaty. Mając to na uwadze, Parlament Europejski w 2006 roku zdecydował, że w 2009 roku papierowe dokumenty zostaną zastąpione komunikatami elektronicznymi. Jak to bywa w UE, terminy są przesuwane. Również tym razem nastąpiło tego rodzaju przesunięcie. Zgodnie z nową dyrektywą horyzontalną, elektroniczne systemy przemieszczania wyrobów akcyzowych poszczególnych państw UE miały zacząć działać od 1 kwietnia 2010 r. W pełni będą one jednak funkcjonować od 1 stycznia 2011 r.
Niestety, w przypadku Polski system taki nie został stworzony na czas. Co więcej, prace nad przygotowaniem i wdrożeniem tego systemu nie posuwają się szybko do przodu. Niedawno miał zostać rozstrzygnięty przetarg na firmę, która taki system zbuduje. W rezultacie Polsce jako jedynej obok Danii pozwolono na przesunięcie wdrożenia systemu do 1 stycznia 2011 r. Powstaje pytanie, co się stanie, jeżeli system ten nie powstanie i nie zostanie wdrożony do tego czasu. Już teraz wyroby przewożone wewnątrz UE przez terytorium Polski muszą być zaopatrzone w papierowe dokumenty, mimo że zarówno państwo dostawcy, jak i odbiorcy ma wdrożone swoje systemy. Czy z powodu Polski harmonizacja, w tym przypadku procedur, nie zostanie zrealizowana?
Powstaje też pytanie, jak polscy podatnicy akcyzy mogą się przygotować do stosowania systemu, którego nie ma. Oczywiście, bardziej zapobiegliwi dostosowują swoje systemy na podstawie specyfikacji i wytycznych Komisji Europejskiej. To jednak nie wystarcza, ponieważ część rozwiązań pozostaje w gestii danego kraju (chociażby w kwestii zabezpieczeń akcyzowych). Mniejsze firmy będą mogły pewnie korzystać z prostych gotowych rozwiązań, natomiast duzi podatnicy mogą mieć już problem, jeżeli trzeba będzie przyjąć i wysłać kilkadziesiąt wysyłek dziennie (ręczne generowanie każdego dokumentu nie wchodzi w grę). Także bezawaryjność systemu może być problemem. Wprawdzie MF zakłada dużą bezawaryjność, ale na jakiej podstawie, jeżeli nie ma systemu? Wszystko to rodzi pytanie: dlaczego Polska po raz kolejny nie mogła dostosować się do obowiązków wynikających z prawa wspólnotowego?
Należy zaznaczyć, że także przepisy wprowadzające system elektroniczny są na etapie projektu i nie wiadomo, kiedy zostaną uchwalone oraz wejdą w życie. Można zrozumieć, że jeżeli chodzi o stawki podatku czy też zwolnienia, to niedostosowanie polskich przepisów mogło wynikać z dyskusji co do rozwiązań, jakie mają zostać przyjęte. Natomiast w przypadku rozwiązań systemowych, które mają usprawnić i ułatwić działanie podatników i administracji podatkowej, powinno się podjąć wszelkie działania, aby nie pozostawać w tyle za innymi państwami UE. Polska podejmuje takie działania, jeżeli chodzi o systemy celne (ECS, a teraz też ICS). Pytanie więc, czemu akcyza zawsze pozostaje w tyle za innymi podatkami.
(EM)
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu