Polski Ład Akcyzowy również wymaga naprawy
Przez ostatnie miesi ą ce opinia publiczna by ł a bombardowana informacjami na temat kolejnych b ł ę d ó w i niedoci ą gni ę ć , jakie wynika ł y z uchwalonego w po ś piechu pakietu ustaw podatkowych - tzw. Polskiego Ł adu. W tym szumie informacyjnym niemal bez echa przesz ł a r ó wnie du ż a zmiana, kt ó ra mia ł a miejsce w polskiej akcyzie.
Przy czym nie chodzi tutaj o szeroko reklamowane, a w praktyce symboliczne obniżki akcyzy na paliwa silnikowe czy węgiel. Równolegle bowiem z uchwalaniem Polskiego Ładu w polskim parlamencie „gładko” przeszła istotna zmiana w systemie opodatkowania wyrobów tytoniowych i napojów alkoholowych. Otóż ustawodawca za jednym zamachem wprowadził tzw. mapę akcyzową, czyli serię podwyżek tego podatku na lata 2022-2027 r.
Sama idea uchwalania zmian wysokości stawek akcyzy na kolejne kilka lat jest bardzo dobra i w praktyce z powodzeniem stosowana u większości naszych unijnych sąsiadów. Jednak skala tych podwyżek może długofalowo rodzić problemy z powrotem szarej strefy, która obecnie jest skutecznie zduszona dzięki wojnie na wschodnich granicach polski i związanym z nią uszczelnieniem granic oraz bardzo dobrej koniunkturze gospodarczej, której nie zakłóca nawet potężna inflacja. Jednak skutki drastycznego podnoszenia akcyzy znane są z doświadczenia lat 2010-2014, kiedy w wyniku skokowych podwyżek stawek na papierosy szara strefa wzrosła do prawie 20 proc. całego rynku. Czy tak się stanie i teraz - dowiemy się pewnie za kilka lat.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.