Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Postępowania i kontrole podatkowe

Sądy cywilne na wniosek elektrowni mogą się zająć akcyzą

27 czerwca 2018
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty

Orzeczenie

Już nie tylko na drodze sądowoadministracyjnej producenci energii elektrycznej mogą dochodzić roszczeń wobec Skarbu Państwa za straty, jakie ponieśli w związku z niesłusznie pobranym podatkiem.

To może być przełom w wieloletnim sporze między producentami energii elektrycznej a fiskusem. Chodzi o to, że Polska wadliwie dostosowała nasze przepisy do prawa europejskiego, a konkretnie do tzw. dyrektywy energetycznej (2003/96/WE). W związku z tym producenci (elektrownie) przez trzy lata - bo od stycznia 2006 r. do końca lutego 2009 r. - płacili akcyzę, choć powinni to robić dystrybutorzy. Błąd ten naprawiono dopiero od 1 marca 2009 r., kiedy zaczęła obowiązywać nowa ustawa o akcyzie (t.j. Dz.U. z 2011 r. nr 108, poz. 626 z późn. zm.). Producenci od lat domagają się zwrotu nadpłaconego podatku, a przynajmniej wyrównania strat. W grę wchodzi nawet 7-8 mld zł.

- Kwietniowy wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Poznaniu jest pierwszym, który wskazuje, że tak wykazany uszczerbek majątkowy może być dochodzony na drodze cywilnoprawnej. Stanowi to wyłom w dotychczasowym orzecznictwie, które wskazywało postępowanie sądowoadministracyjne jako właściwą metodę dochodzenia tych roszczeń - ocenia Radosław Pietrzak, doradca podatkowy, menedżer w dziale podatków pośrednich Deloitte.

Do tej pory sądy administracyjne konsekwentnie odmawiały producentom zwrotu podatku. Powoływały się na definicję nadpłaty z Ordynacji podatkowej (t.j. Dz.U. z 2012 r. poz. 749 z późn. zm.), twierdząc, że jej zwrot stanowiłby dla spółek bezpodstawne wzbogacenie - ponieważ to nie one ponosiły ciężar podatku. Daninę tę fizycznie płacili odbiorcy energii elektrycznej - gospodarstwa domowe i przedsiębiorcy - w jej cenie.

Takie stanowisko przyjął też NSA w uchwale z 22 czerwca 2011 r. (sygn. akt I GPS 1/11). Uznał, że aby stwierdzić nadpłatę, konieczne jest zaistnienie po stronie podatnika uszczerbku majątkowego z tytułu zapłaty nienależnego podatku. Spółka, wnioskując o zwrot nadpłaty w akcyzie, musi wskazać bezpośredni związek między uiszczonym podatkiem a poniesionym uszczerbkiem.

Producenci dopatrują się takiego uszczerbku w klauzulach zawartych w umowach, które mieli z dystrybutorami. Zobowiązywali się w nich do obniżenia cen w razie zmiany przepisów i prawidłowego dostosowania ustawy akcyzowej do wymogów dyrektywy energetycznej (w efekcie czego akcyzę opłaciliby dystrybutorzy). Obniżki te były jednak z reguły niższe (np. ustalano je na 17,50 zł/MWh) niż obowiązująca wówczas stawka podatku akcyzowego (tj. 20 zł/MWh). W konsekwencji, gdyby polskie przepisy zostały właściwie dostosowane do wymogów dyrektywy już od 2006 r., to producenci mogliby już wtedy uzyskiwać wyższe marże na sprzedaży energii elektrycznej (tu - o 2,5 zł/MWh).

Jak twierdzi Radosław Pietrzak, z ustnego uzasadnienia wyroku wynika, że poznański WSA uznał drogę cywilną za właściwą dla roszczeń wynikających właśnie z tych klauzul umownych. - Jeśli orzeczenie to zapoczątkuje nową linię orzeczniczą w tych sprawach, to spółki będą mogły próbować dochodzić roszczeń także na drodze cywilnej, poza dotychczasową sądowoadministracyjną - podkreśla.

Inna rzecz, że nierozwiązany jest jeszcze problem prawny, kogo należy skarżyć jako reprezentanta Skarbu Państwa: czy naczelnika urzędu celnego, dyrektora izby celnej, czy może ministra finansów. - Wydaje się, że powinien to być jednak minister finansów, bo to on jest organem odwoławczym - uważa Radosław Pietrzak.

Wyrok jest nieprawomocny.

Grażyna J. Leśniak

grazyna.lesniak@infor.pl

ORZECZNICTWO

Wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Poznaniu z 4 kwietnia 2013 r., sygn. akt III SA/Po 1311/12.

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.