Jeśli prezes widział decyzję, to mógł działać
Skoro prezes firmy był w urzędzie i zapoznał się z decyzją podatkową, to mógł też wnieść na czas odwołanie. To, że leczył się ortopedycznie po złamaniu, nie przesądza o jego braku winy w niedotrzymaniu terminu – uznał NSA.
Sprawa dotyczyła spółki, która otrzymała w trybie zastępczym decyzje prezydenta miasta dotyczące podatku od nieruchomości. Prezesa firmy nie było ze względu na złamanie i leczenie, urząd zostawił więc pismo na poczcie. Na takie doręczenie zastępcze pozwala art. 150 ordynacji podatkowej.
Prezes dowiedział się o tym piśmie przypadkiem, gdy był w urzędzie miasta, dzień przed upływem terminu na odwołanie. Kierownik wydziału podatków i opłat przekazał mu kserokopie wydanych decyzji. Prezes nie zdołał złożyć odwołania na czas, więc wystąpił o przywrócenie terminu. Swoją sytuację tłumaczył stanem zdrowia, na co załączył kopię zaświadczenia lekarskiego. Wyjaśnił też, że jest jedyną osobą upoważnioną do odbioru korespondencji w imieniu spółki.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.