Zarzuty muszą dotyczyć faktycznego prezesa
Orzeczenie
Członek zarządu nie odpowiada za zaległości podatkowe spółki, jeśli przesłanki do złożenia wniosku o upadłość zaistniały, gdy nie miał on jeszcze wpływu na podjęcie kroków zmierzających do ogłoszenia upadłości spółki, jak i wtedy, gdy tego wpływu już nie miał.
Wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie zapadł w sprawie byłej prezes spółki, która została powołana na to stanowisko 17 marca 2009 r. (zostało to potwierdzone wpisem w Krajowym Rejestrze Sądowym z 1 kwietnia 2009 r.). Już kilkanaście dni później - 31 marca - prezes złożyła wniosek o ogłoszenie jej upadłości. Sąd rejonowy zwrócił go jednak, bo nie zostało do niego dołączone sprawozdanie finansowe (w ówczesnym stanie prawnym nie można było uzupełnić wniosku o ogłoszenie upadłości, obecnie taka możliwość istnieje na skutek wyroku Trybunału Konstytucyjnego z 10 listopada 2009 r., sygn. akt P 88/08).
Po dwóch miesiącach, 26 maja 2009 r., prezes ponownie złożyła wniosek o ogłoszenie upadłości spółki. Tym razem sąd go uwzględnił i w czerwcu ogłosił upadłość.
W 2012 r. naczelnik urzędu skarbowego wydał decyzję o odpowiedzialności podatkowej prezes za zaległość spółki z marca 2009 r. wraz z odsetkami za zwłokę. Ona sama nie zgodziła się z tą decyzją - uważała, że spełniła wymogi pozwalające jej uwolnić się od tej odpowiedzialności. We właściwym czasie złożyła bowiem wniosek do sądu.
W odwołaniu, a później w skardze do sądu, zarzucała także organom podatkowym, że nie określiły precyzyjnie, kiedy spółka stała się niewypłacalna i od kiedy upływał termin płatności zobowiązań, które przekształciły się w zaległości. Lakonicznie tylko stwierdziły, że nastąpiło to w czasie pełnienia przez nią obowiązków prezesa zarządu. Dopiero później przyznały, że spółka była niewypłacalna od 28 lutego 2009 r., bo w tym dniu jej zobowiązania przekroczyły wartość jej majątku.
WSA uznał, że decyzje organów podatkowych rażąco naruszyły art. 116 ordynacji podatkowej. Zdaniem sądu prezes spółki we właściwym czasie złożyła wniosek o ogłoszenie upadłości. Z art. 21 prawa upadłościowego i naprawczego (Dz.U. z 2012 r. poz. 1112 ze zm.) wynika bowiem, że członek zarządu musi złożyć wniosek o ogłoszenie upadłości spółki w terminie dwóch tygodni od dnia, w którym spółka stała się niewypłacalna. W tej sprawie opóźnienie w złożeniu wniosku wynikało jedynie z obowiązku uzyskania aktualnego sprawozdania finansowego. Nie można z tego powodu zarzucić byłej prezes opóźnienia w złożeniu wniosku - uznał sąd.
WSA wskazał też na sprzeczności w rozumowaniu organów. Dyrektor izby skarbowej uznał bowiem, że spółka była niewypłacalna już w 2008 r. Nie wiadomo więc, dlaczego zgodził się z naczelnikiem US, że 28 lutego 2009 r. wystąpiły przesłanki powodujące konieczność zgłoszenia wniosku o upadłość. - Takie postępowanie organów podatkowych sprawia wrażenie szukania na siłę osoby odpowiedzialnej za zobowiązania spółki - stwierdził sąd.
WSA zwrócił także uwagę na to, że przesłanki złożenia wniosku o upadłość zaistniały, zanim kobieta została prezesem zarządu. Ani 28 lutego 2009 r., ani dwa tygodnie po tej dacie, nie zajmowała jeszcze tego stanowiska.
Wyrok jest nieprawomocny.
Łukasz Zalewski
ORZECZNICTWO
Wyrok WSA w Warszawie z 28 października 2014 r., sygn. akt III SA/Wa 524/14. www.serwisy.gazetaprawna.pl/orzeczenia
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu