Przy zdalnej komunikacji z fiskusem trzeba uważać na haczyki
Brak potwierdzenia odbioru pism wysłanych przez ePUAP, kiepsko działający system i niewidoczne dostarczone dokumenty – to tylko niektóre problemy podatników próbujących załatwić sprawę przez internet. Eksperci ubolewają też, że tylko nieliczni urzędnicy decydują się na telekonferencje, a co gorsza w niektórych urzędach telefony są rzadko odbierane
Epidemia pokazała, że wiele spraw podatnik może załatwić bez osobistego stawiennictwa w urzędzie skarbowym. Zresztą przez pewien czas wizyta w placówce w ogóle nie była możliwa, a nawet teraz drzwi są otwarte tylko przez trzy dni w tygodniu, tj. w poniedziałki, środy i piątki. Przy czym fiskus nadal apeluje do podatników, by ci zjawiali się w urzędach tylko wówczas, gdy sprawy nie da się załatwić poprzez e-Usługi, ePUAP lub telefonicznie. Tymczasem okazuje się, że niektóre rozwiązania umożliwiające elektroniczną komunikację wiążą się dla podatników z pewnym ryzykiem.
E-mailowa korespondencja
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.