Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Postępowania i kontrole podatkowe

Interpretacja fiskusa musi mieć konkretną datę wydania

29 czerwca 2018
Ten tekst przeczytasz w 4 minuty

Dla zachowania terminu do wydania interpretacji podatkowej wystarczające jest jej sporządzenie, czyli sformułowanie stanowiska przez uprawniony organ, podpisanie i zaopatrzenie datą. Ze względu jednak na istotne znaczenie daty wydania interpretacji indywidualnej musi być ona wyraźnie określona.

W lutym 2010 r. spółka jawna złożyła wniosek o wydanie interpretacji podatkowej w zakresie VAT. Zapytała m.in., czy właściwe jest niepobieranie podatku w sytuacji, gdy w momencie likwidacji spółki jawnej wspólnicy likwidowanej spółki, prowadzący własną działalność gospodarczą, otrzymane środki trwałe przekażą na rzecz prowadzonych przez siebie działalności?

Ostatecznie organ interpretacyjny częściowo odmówił wszczęcia postępowania, i uznał, że w opisanej we wniosku sytuacji należy naliczyć podatek. Spółka nie zgodziła się ze stanowiskiem organów podatkowych. Ponadto zarzuciła, że interpretacja została jej doręczona bez oznaczenia dnia jej wydania. Na dowód dołączyła kserokopię interpretacji, w której brak jest daty dziennej. W jej ocenie w takiej sytuacji nastąpiła tzw. milcząca interpretacja. Wniosek o wydanie interpretacji złożony bowiem został 5 lutego 2010 r., a interpretacja doręczona została 10 maja 2010 r., i tę datę przyjąć należy jako datę jej wydania. A zatem wydana została po upływie 3 miesięcy.

Organ interpretacyjny wyjaśnił, że data sporządzenia interpretacji i opatrzenia jej datą nie ma znaczenia. Istotne jest zaś jej przekazanie do wnioskodawcy. Interpretacja ta została przesłana 5 maja 2010 r., co wynika z daty umieszczonej na egzemplarzu tej interpretacji oraz na pocztowym dowodzie jej doręczenia. Brak jest zatem podstaw do przyjęcia tzw. milczącej interpretacji.

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Rzeszowie uwzględnił skargę spółki. Sąd zauważył, że interpretację indywidualną wydaje się bez zbędnej zwłoki, jednak nie później niż w termie 3 miesięcy od dnia otrzymania wniosku. Bezsporne jest, że wniosek o wydanie interpretacji wniesiony został 5 lutego 2010 r., termin do wydania interpretacji indywidualnej upływał więc 5 maja 2010 r. Sąd podkreślił, że interpretacja zalegająca w aktach nadesłanych wraz z odpowiedzią na skargę nosi datę 5 maja 2010 r. Natomiast egzemplarz interpretacji dołączony do skargi - czyli przesłany wnioskodawcy do rąk jego pełnomocnika - wskazuje tylko miesiąc i rok, ale nie zawiera daty dziennej. Odbiór tej interpretacji pełnomocnik wnioskodawcy potwierdził 10 maja 2010 r. Jednocześnie na zwrotnym poświadczeniu odbioru wpisano, że przedmiotem przesyłki jest interpretacja. Na tym poświadczeniu widnieje datownik urzędu pocztowego z 5 maja 2010 r., taka też data wysyłki zapisana została na egzemplarzu interpretacji znajdującym się w aktach postępowania administracyjnego.

Powołując się na uchwałę NSA z 14 grudnia 2009 r. (sygn. akt II FPS 7/09), sąd podkreślił, że niewydanie interpretacji nie oznacza braku jej doręczenia we wskazanym terminie 3 miesięcy. Dla zachowania tego terminu wystarczające jest sporządzenie aktu interpretacji, czyli sformułowanie stanowiska przez uprawniony organ, podpisanie i zaopatrzenie datą. Ze względu na istotne znaczenie daty wydania interpretacji indywidualnej, ta data musi być jednak wyraźnie określona. Zdaniem WSA świadczy bowiem ona o uzewnętrznieniu stanowiska organu, o którego wyrażenie ubiega się podatnik we wniosku o udzielenie interpretacji.

Pewność co do prawa mającego zastosowanie w określonej sytuacji faktycznej musi mieć zarówno podatnik, jak i organ podatkowy. Podatnik nie ma takiej pewności dotąd, dopóki nie będzie miał pewnej informacji, kiedy interpretacja została wydana, chociaż doręczona mu zostaje później. W niniejszej sprawie doręczony wnioskodawcy egzemplarz interpretacji nie zawierał daty jej wydania. Dlatego jako datę zaistnienia tej interpretacji w obrocie prawnym przyjąć należy dzień doręczenia jej wnioskodawcy - skarżącemu, bo ta właśnie data w tej sytuacji jest mu znana.

W związku z tym w ocenie WSA organ nie dochował 3-miesięcznego terminu do wydania interpretacji, bo doręczony stronie skarżącej egzemplarz nie zawiera daty.

Oprac. Aleksandra Tarka

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.