Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo

Fiskus oszukuje firmy

29 czerwca 2018

Skarbówka znalazła świetny sposób na nękanie długimi kontrolami firm. Bezprawny.

Urzędnicy przychodzą do przedsiębiorców na jeden dzień, potem robią tydzień przerwy i znów wpadają na dzień. Niekiedy przychodzą na parę godzin i do terminu prowadzenia kontroli wliczają tylko pół dnia.

Ministerstwo Finansów na nasze pytanie dotyczące sposobu liczenia okresu kontroli, przesłało pismo, które otrzymali wszyscy dyrektorzy izb skarbowych i urzędów kontroli skarbowej. Wynika z niego, że limity czasowe kontroli u przedsiębiorcy określa się w dniach roboczych. A kontrole prowadzone są w godzinach pracy firmy.

Z wykładni MF urzędnicy wyciągnęli wniosek, że mogą nękać podatników kontrolami w nieregularnych odstępach czasu, a nie w sposób ciągły.

Według Michała Goja, doradcy podatkowego z Ernst&Young, przepisy podatkowe jasno określają moment rozpoczęcia (doręczenie upoważnienia) i zakończenia (doręczenie protokołu) kontroli. Okres pomiędzy tymi zdarzeniami to czas jej trwania. Bezprawne jest więc wliczanie do czasu kontroli jedynie tych dni, w których kontrolujący byli obecni w siedzibie podatnika.

EM

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.