Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Postępowania i kontrole podatkowe

Odrębne zasady ustalania przychodów rodzą problemy

18 października 2012
Ten tekst przeczytasz w 4 minuty

Urzędnicy nie korzystają z metod szacowania przychodów przewidzianych w Ordynacji podatkowej, nawet jeśli powinni to robić

Inne metody oszacowania przychodów przewiduje Ordynacja podatkowa w art. 23 (t.j. Dz. U. z 2012 r. poz. 749), a inne ustawa o podatku dochodowym od osób fizycznych przy ustalaniu przychodów z nieujawnionych źródeł lub przychodów nieznajdujących pokrycia w ujawnionych źródłach (art. 20 ust. 3; t.j. Dz.U. z 2012 r. poz. 361 z późn. zm.).

Przerzucanie trudności dowodowych

Problemy pojawiają się przy kontroli osób fizycznych prowadzących działalność gospodarczą, które rozliczają się z fiskusem w sposób uproszczony i w związku z tym nie miały obowiązku prowadzić szczegółowej ewidencji uzyskiwanych przychodów (dochodów). Trudno jest im więc udowodnić, że uzyskiwały w danym roku takie dochody, które pozwalały im na poniesienie określonych wydatków, np. zakup domu lub mieszkania.

Na domiar złego nie ma w ustawie o PIT odniesienia do przepisów ordynacji, które określają, jak szacować przychody (metoda porównawcza wewnętrzna, porównawcza zewnętrzna, remanentowa, produkcyjna, kosztowa lub udziału dochodu w obrocie). Fiskus szacuje więc przychody podatników według sobie wiadomych sposobów, kierując się doświadczeniem życiowym.

Wybór przepisów nie jest korzystny

- Przepis art. 23 ordynacji co do zasady odnosi się do osób uzyskujących dochody z działalności gospodarczej (prowadzących księgi lub uprawnionych do zryczałtowanych form opodatkowania), a art. 20 ust. 3 ustawy o PIT dotyczy podatników podatku dochodowego w ogóle - stwierdza Przemysław Hinc, doradca podatkowy, członek zarządu w spółce PJH Doradztwo Gospodarcze.

Gdy więc, jak tłumaczy, organ podatkowy kwestionuje zdolność podatnika do pokrycia wydatków z uzyskanych w danym okresie dochodów - a przedawnienie nie nastąpiło i podatnik wskazuje, że jego dochody lub przychody pochodzą z działalności gospodarczej w tym okresie - to najpierw powinien zastosować art. 23 ordynacji, a nie dokonywać oszacowania tylko na podstawie art. 20 ust. 3 ustawy o podatku dochodowym.

- Jeśli natomiast upłynął okres przedawnienia zobowiązania z tytułu działalności gospodarczej, co skutkuje niemożnością wydania decyzji wymiarowej, wówczas rolą podatnika jest udowodnić, że uzyskane przez niego dochody wystarczają na pokrycie wydatków - stwierdził Przemysław Hinc.

Wtedy jednak od organu zależy, czy zgodzi się z argumentami podatnika oraz czy i które jego dowody zaakceptuje.

Łatwiejsze rozwiązanie dla urzędu

- Urzędnicy często nie chcą dokonywać oszacowania w myśl art. 23 Ordynacji podatkowej, nawet jeśli chodzi o przedsiębiorców. Wolą własne metody, które ich zdaniem lepiej odzwierciedlają rzeczywistość, czyli w praktyce pozwalają na przerzucenie ciężaru dowodu na podatnika - podkreśla Ireneusz Krawczyk, radca prawny, partner w kancelarii Ożóg i Wspólnicy. I dodaje: - Po co urzędnik ma stosować metodę oszacowania wobec np. fryzjera prowadzącego pełną księgowość, która wymagałaby od urzędnika porównywania konkretnego zakładu fryzjerskiego z drugim działającym w podobnych warunkach i dokonywania pracochłonnych szacunków, skoro może coś ustalić według własnego uznania. Wtedy fryzjer będzie się martwił, jak udowodnić, że urzędnik nie ma racji.

- Adekwatność to podstawowe kryterium, jakie musi być stosowane przy oszacowaniu - zauważa Sławomir Sadocha, doradca podatkowy.

Porównując więc działalność konkretnego podatnika z innymi podatnikami prowadzącymi podobną działalność gospodarczą (np. szewca, fryzjera czy rolnika), fikus musi wziąć pod uwagę wiele elementów, np. miejsce prowadzenia działalności (nie można porównywać fryzjera mającego zakład w najlepszym punkcie w mieście z tym, który funkcjonuje na jego obrzeżach), wielkość zakładu i zakres świadczonych usług oraz czas. W tym ostatnim przypadku chodzi o porównanie przychodów w analogicznym okresie.

- Nie może być tak, że urzędnicy będą oceniali przychody rzemieślnika uzyskane przez niego w 2004 r. na podstawie danych za rok przykładowo 2012 - podkreśla Sławomir Sadocha. Bo, jak tłumaczy, koniunktura bywa bardzo zmienna.

Ordynacja powinna być wzorem

Zdaniem ekspertów jedną z form rozwiązania problemu odpowiedniego szacowania przychodów może być zmiana obowiązującego prawa i wyraźne odesłanie do art. 23 ordynacji także przy ustalaniu przychodów z nieujawnionych źródeł, zwłaszcza gdy sprawa dotyczy podatników rozliczających się z fiskusem w sposób zryczałtowany, przykładowo pozostających na karcie podatkowej.

- Dziś organy nie chcą tego robić, zasłaniając się tym, że metody określone w art. 23 ordynacji zarezerwowane są tylko do przypadków nierzetelnego prowadzenia ksiąg podatkowych, nieprowadzenia ksiąg pomimo istnienia obowiązku bądź ich utraty - zauważa Sławomir Sadocha.

Adekwatność to podstawowe kryterium, jakie ma być stosowane przy oszacowaniu przychodów

Grażyna J. Leśniak

grazyna.lesniak@infopr.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.