Lekarz zna się na terapii lepiej niż fiskus
W niektórych sytuacjach komórki macierzyste trzeba traktować jak leki. Ważne jest zalecenie lekarskie, a nie prawo farmaceutyczne, do którego ustawa o PIT się nie odwołuje – wynika z wyroku WSA w Kielcach.
Sąd orzekł, że niepełnosprawny emeryt, który choruje na stwardnienie rozsiane, może odliczyć wydatki poniesione na terapię komórkami macierzystymi w ramach ulgi rehabilitacyjnej.
Podkreślił, że warunkiem skorzystania z tej preferencji jest stwierdzenie przez lekarza specjalistę, że osoba niepełnosprawna powinna przyjmować dane leki (stale lub czasowo). „Skoro bowiem lekarz powinien stwierdzić, że należy stosować określone leki, to wydaje się oczywiste, iż to lekarz zgodnie z posiadanymi kompetencjami określa, jaki preparat ma właściwości lecznicze w przypadku konkretnego schorzenia występującego u osoby niepełnosprawnej. Z całą pewnością takich kompetencji nie posiada organ podatkowy, więc nie powinien uzurpować sobie praw do określenia, czy dany preparat jest lekiem” – stwierdził kielecki sąd.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.