Skarbówka nie powinna żądać PIT od brudnych pieniędzy
Urzędnicy fiskusa nie mogą pobierać podatku od środków, które mogły służyć działalności przestępczej – przypomniał w orzeczeniu Wojewódzki Sąd Administracyjny w Gorzowie Wielkopolskim.
Chodziło o kobietę, której naczelnik urzędu celno-skarbowego (UCS) nakazał dopłacić ponad 79 tys. zł PIT za 2012 r. W trakcie kontroli urzędnicy odkryli bowiem niezadeklarowane kwoty, które były wypłacane na jej rzecz z rachunku pewnego mężczyzny. Fiskus uznał, że powinny one zostać opodatkowane jako przychód z tzw. innych źródeł. Nie uwierzył w tłumaczenia kobiety, która kolejno wyjaśniała, że jest to wynagrodzenie za jej usługi seksualne, pożyczka, którą zwróciła mężczyźnie, depozyt nieprawidłowy, a wreszcie darowizna. Kobieta odwołała się od tej decyzji, ale naczelnik UCS nie zmienił swojego stanowiska.
Zgodził się z nią dopiero gorzowski WSA. Sędziowie przyznali, że twierdzenia fiskusa, że sporne kwoty nie mogły być darowizną, są „niezrozumiałe”. Naczelnik UCS, uzasadniając taką tezę, powoływał się bowiem na mało poważne zdaniem sądu argumenty, np. to, że mężczyzna, z którego majątku wypłacano pieniądze, nadużywał alkoholu, co miało uniemożliwić mu złożenie oświadczenia o darowiźnie. Urzędnicy nie ustalili też podstawy opodatkowania spornych kwot i uznali je za przysporzenie dokonane kosztem uszczuplenia majątku mężczyzny. To jednak powinno urzędnikom „nasuwać wniosek, że świadczenia dokonano pod tytułem darmym, stanowiącym cechę wyróżniającą umowy darowizny” – tłumaczył sąd.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.