Dziennik Gazeta Prawana logo

Jedna transakcja, a każdy jej uczestnik płaci inaczej

27 czerwca 2018

Orzeczenie

Niedopuszczalne jest, żeby organy podatkowe podejmowały odmienne decyzje względem podatników biorących udział w tej samej czynności - stwierdził NSA. Mimo tego nie uchylił niekorzystnego rozstrzygnięcia, które zapadło wobec jednego z nich.

Na skutek tego wyroku mężczyzna, którego dotyczyła sprawa, jako jedyny zapłaci podatek dochodowy, mimo że inni uiścili niższą daninę, bo od darowizny.

Chodziło o kilku spadkobierców, którym przysługiwało prawo pierwokupu zabytkowego parku dworskiego. Dotychczasowy dzierżawca, zainteresowany kupnem posiadłości, zaproponował im rekompensatę w wysokości 20 proc. wartości nieruchomości, jeśli tylko zrezygnują z tego prawa. Spadkobiercy tak zrobili. Otrzymali od niego tytułem darowizny 80 tys. zł, które podzielili między sobą. Każdy z nich złożył do swojego urzędu skarbowego deklarację, informując o nabyciu darowizny. Wszyscy - oprócz jednego - zapłacili podatek według stawki 2 proc.

Problem miał jedynie podatnik, który złożył deklarację do Urzędu Skarbowego Warszawa-Praga. Jego naczelnik odmówił wszczęcia postępowania w sprawie podatku od spadków i darowizn. Stwierdził, że umowa zawarta z dzierżawcą nie jest umową darowizny i nie podlega opodatkowaniu tą daniną. Wyjaśnił, że umowa darowizny nie jest umową zobowiązaniową, tymczasem podatnik nie otrzymał pieniędzy za darmo - w zamian za 6 tys. zł zobowiązał się do rezygnacji z prawa pierwokupu. W związku z tym od pieniędzy, które otrzymał, powinien zapłacić podatek dochodowy. Jest to przychód z innych źródeł - wyjaśnił naczelnik. Do takich samych wniosków doszedł dyrektor Izby Skarbowej w Warszawie.

Mężczyzna nie chciał się z tym zgodzić. Twierdził, że nie chodzi o pieniądze, tylko o zasadę. Skoro wszyscy są równi i powinni płacić podatek na tych samych zasadach, to nie może być tak, że w jednej sprawie dotyczącej grupy podatników zapadają różne rozstrzygnięcia. Chodzi przecież o zasadę zaufania obywateli do organów państwa - argumentował.

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie oddalił jednak jego skargę. Wyjaśnił, że decydujące znaczenia ma treść czynności cywilnoprawnej, a nie tytuł, jaki nadano umowie. To, że dzierżawca i spadkobiercy nazwali ją darowizną, nie oznacza, że spełnia kryteria przewidziane dla takiej umowy i że może być korzystniej opodatkowana.

Podatnik przegrał także przed Naczelnym Sądem Administracyjnym. Sędzia Anna Dumas wyjaśniła, że każda sprawa rozpatrywana przez organy podatkowe i sądy ma indywidualny charakter i to, że wobec innych podatników zapadły odmienne decyzje, nie może być powodem uchylenia konkretnego wyroku. W tej sprawie zarówno organy podatkowe, jak i sąd I instancji słusznie uznały, że podatnik powinien zapłacić podatek dochodowy - uznał NSA.

Sędzia wskazała, że pieniądze otrzymane przez podatnika nie były za darmo. To wyklucza umowę darowizny. Na dodatek mężczyzna dostał je w zamian za rezygnację z prawa pierwokupu, a kodeks cywilny wyraźnie mówi, że zrzeczenie się prawa, którego podatnik jeszcze nie nabył, jest wyłączone z umowy darowizny - podkreśliła sędzia Anna Dumas.

Patrycja Dudek

patrycja.dudek@infor.pl

ORZECZNICTWO

Wyrok NSA z 19 lutego 2015 r., sygn. akt II FSK 88/13. www.serwisy.gazetaprawna.pl/orzeczenia

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.