Są pierwsi krezusi, którzy z podatkami przenieśli się do Polski
Są już pierwsze osoby, które zdecydowały się przenieść do Polski z rozliczeniem podatku dochodowego. Na koniec 2025 r. było ich 13 plus czterech członków ich rodzin – wynika z odpowiedzi Ministerstwa Finansów na pytanie DGP.
To i tak sporo, bo w latach 2022–2023 nikt nie zdecydował się na „ryczałt od przychodów zagranicznych osób przenoszących miejsce zamieszkania na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej” – bo tak nazywa się ta podatkowa preferencja.
Została ona wprowadzona już cztery lata temu z myślą o najbogatszych obcokrajowcach, którzy mogliby przenieść do Polski swoją rezydencję podatkową i tu rozliczać się z podatku dochodowego. Nie przewidywano masowego zainteresowania nową preferencją, ale nie spodziewano się, że jej popularność będzie tak mała.
Świadczą o tym nie tylko dane MF, ale i skromna liczba interpretacji indywidualnych na ten temat wydanych przez dyrektora Krajowej Informacji Skarbowej. W ministerialnej bazie Eureka można znaleźć ich zaledwie około 40. Pytania dotyczą z reguły zasadniczej kwestii – czy przychody osiągane za granicą mogą zostać w Polsce objęte takim ryczałtem. Fiskus zazwyczaj to potwierdza.
Bardziej popularna ulga na powrót
Równolegle od 2022 r. wprowadzono inną preferencję, która miała zachęcić do powrotu do Polski. To tzw. ulga na powrót, która pozwala nie płacić PIT od przychodów (do limitu 85 528 zł) nawet przez cztery lata. Popularność tej preferencji jest nieporównywalnie większa i rośnie. W rozliczeniu rocznym za 2024 r. z ulgi na powrót skorzystało 22 631 podatników, rok wcześniej – 16 400.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.