Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo

Nie wszystkie opłaty z kredytu będą kosztem

20 listopada 2009

Przy dużej redukcji zapisów na akcje inwestorzy nie odliczą od przychodu ze sprzedaży instrumentów finansowych całości wydatków związanych z kredytem giełdowym.

Zakup akcji ze środków kredytowych jest najbardziej popularny podczas ofert pierwotnych. Potwierdziła to ostatnia oferta Polskiej Grupy Energetycznej w dniach 13-27 października. Duże zainteresowanie inwestorów pierwszą emisją akcji powoduje jednak wzrost poziomu redukcji zapisów. Dla rozliczenia podatkowego kosztów kredytowych ma to istotne znaczenie, bowiem z początkiem 2009 roku wprowadzone zostały przepisy, które znacząco ograniczają prawo inwestorów do ujęcia w kosztach podatkowych całości wydatków związanych z zaciągnięciem kredytu giełdowego.

Bezpośrednie wprowadzenie do ustawy o PIT przepisu odnoszącego się do kwalifikacji kredytu giełdowego jest o tyle korzystne dla inwestorów, że eliminuje dotychczasowe rozbieżności przy interpretacji przepisów. Niestety ustawodawca uregulował to zgodnie z niepomyślnymi dla inwestorów interpretacjami organów podatkowych. Obecna regulacja opiera się na tym, że kosztem uzyskania przychodu przy sprzedaży akcji będą tylko te wydatki na obsługę kredytu, które rzeczywiście są związane z zakupionymi akcjami. Przy wysokiej redukcji zapisów na akcje możliwe jest zatem zaliczenie w koszty tylko tych odsetek i prowizji, które związane są z przydzielonymi akcjami.

Marek Kolibski, doradca podatkowy, wspólnik w kancelarii Kolibski, Nikończyk, Dec & Partnerzy, uważa, że przepis ten jest przejawem skrajnego fiskalizmu. Jego zdaniem udało się go wprowadzić do ustawy o PIT dzięki temu, że pod koniec zeszłego roku na giełdzie panowała dekoniunktura i nikt nie myślał o ofertach pierwotnych.

Co w sytuacji inwestora, który przy dużej redukcji zapisów nabył akcje za środki własne? Jeżeli np. przy dźwigni 4:1 i redukcji zapisów przekraczającej 80 proc. inwestor nabył akcje tylko za środki własne, nie powinien uwzględniać kosztów kredytu. Jak mówi Hanna Pobudkiewicz, dyrektor biura rozliczeń w Domu Inwestycyjnym BRE Banku, tłumaczenie, że bez kredytu inwestorowi nie udałoby się dokonać zakupu, nie jest przekonującym argumentem dla fiskusa.

Hanna Pobudkiewicz wyjaśnia, że domy maklerskie w sporządzanej dla inwestora informacji PIT-8C o przychodach za dany rok podatkowy nie uwzględniają informacji o kredycie giełdowym. Zatem tylko i wyłącznie od inwestora zależy, czy w deklaracji PIT-38 uwzględniać koszty kredytu (prowizje i odsetki).

Przemysław Molik

przemyslaw.molik@infor.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.