Czy można wyznaczyć rozsądne granice opodatkowania
Niedawna uchwała Izby Finansowej Naczelnego Sądu Administracyjnego dotycząca opodatkowania pakietów medycznych skłania do filozoficznej refleksji nad naturą człowieka, a w zasadzie taką refleksję wymusza. Teoretycznie stanowisko sądu, sprowadzające się do uznania, że możliwość korzystania z pewnego - nie do końca określonego - świadczenia stanowi przychód, można bowiem odnieść do wielu sytuacji w naszym codziennym życiu.
Pierwszym nasuwającym się przykładem jest kawa i napoje, które firma oferuje pracownikom. Przepisy wcale jej do tego nie zobowiązują, a możliwość wypicia kawy jest dla przeciętnego pracownika wiele warta. Pracownicy palący na pewno bardzo cenią sobie udostępnioną przez pracodawcę palarnię, dzięki której nie muszą marznąć na zewnątrz budynku. Wszystkie te "świadczenia" mają dla pracowników określoną wartość finansową. Ale "świadczeniem" jest także zgoda - niewynikająca z kodeksu pracy - ludzkiego szefa, aby matka chorego dziecka nie przychodziła danego dnia do pracy. Gdyby nie to, matka musiałaby ponieść konkretne koszty opiekunki do dziecka.
Oczywiście pojawiają się już interpretacje i orzeczenia sądów, zgodnie z którymi świadczeniem podlegającym opodatkowaniu jest udział czy sama możliwość udziału pracownika w organizowanych przez firmę wszelkiego rodzaju imprezach integracyjnych. Tutaj jednak należy stanowczo zaprotestować. Impreza integracyjna kończy się niekiedy dla pracownika skutkami negatywnymi, np. bólem głowy, problemami żołądkowymi, a w ekstremalnych warunkach również małżeńskimi. Czy można tutaj mówić o jakiejś korzyści?
W tym momencie dochodzimy do pytania filozoficznego. Czy wszystkie przejawy ludzkiej aktywności i stosunków między pracodawcą a pracownikiem mają charakter ekonomiczny, czy też istnieje jeszcze kategoria wynikająca z grzeczności, czy też poczucia wspólnoty, obejmująca zwykłe, przyjęte we współżyciu społecznym rzeczy (czy świadczenia), które pracodawca zapewnia pracownikom, a które nie mają charakteru zbytku ani luksusu?
Pytanie to jest także pytaniem o granice opodatkowania. Żeby wywiązać się ze swoich obowiązków jako płatnik podatku dochodowego od osób fizycznych i składek ZUS, firma powinna móc odróżnić te dwa rodzaje zachowań wobec pracowników. Pierwsza kategoria podlega - jak rozumiem opodatkowaniu, druga nie. Niestety, w swojej uchwale NSA takowych granic nie wskazał, na to pytanie powinna sobie odpowiedzieć każda firma.
Wydaje się też niestety, że nie ma większych szans na szybkie wyjaśnienie tego problemu.
@RY1@i02/2011/229/i02.2011.229.07100020c.802.jpg@RY2@
Wojciech Krok
Wojciech Krok
doradca podatkowy w Parulski & Wspólnicy Doradcy Podatkowi
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu