Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
PIT

Fiskus pozostaje nieugięty. Odsetki od odszkodowań nadal będą opodatkowane

Ten tekst przeczytasz w 22 minuty

To zasługa Ministerstwa Finansów, że od początku roku część podatników odetchnęła z ulgą. Mogą wreszcie wspólnie rozliczyć się z małżonkiem lub jako osoba samotnie wychowująca dziecko, nawet jeśli nie złożą w terminie wniosku w tej sprawie. Z kolei spadkobiercy nie muszą czekać kolejnych pięciu lat ze zbyciem nieruchomości bez PIT, gdyż doliczą okres jej posiadania przez spadkodawcę. Jest też więcej czasu na skorzystanie z ulgi mieszkaniowej.

Zacne, doprawdy zacne, że resort przywrócił podatnikom elementarną sprawiedliwość. Szkoda tylko, że nie wykazał się podobną wrażliwością w sprawie opodatkowania odsetek od zwolnionych z PIT należności wypłacanych z opóźnieniem, m.in. odszkodowań czy alimentów. I, co gorsza – w odpowiedzi na pytanie DGP – potwierdził, że nie ma tego w planach. Najwyraźniej nie przekonują fiskusa argumenty podatników i ekspertów, że zasądzane odsetki nie są żadnym przysporzeniem, a jedynie rekompensują utratę w czasie wartości pieniądza. Przecież często czekamy latami na otrzymanie należnych pieniędzy – nie dość więc, że tracimy przez inflację, to musimy finansować z innych środków swoje podstawowe normalne potrzeby, niejednokrotnie zaciągając w tym celu pożyczki. Cóż z tego, że nominalnie mamy dochód, skoro w rzeczywistości – nawet mimo otrzymania odsetek – nasza sytuacja materialna się pogorszyła.

Rozgoryczenie podatników może być tym większe, że chociaż regulacje są takie same od lat, to orzecznictwo już nie było jednolite. Raz odsetki są opodatkowane, a innym razem nie. Ale chociaż obecnie zdecydowanie dominuje niekorzystna wykładnia, którą zapoczątkowała uchwała Naczelnego Sądu Administracyjnego z 2016 r., to zdaniem ekspertów możliwa i prawidłowa jest raczej inna interpretacja tych przepisów. Może zatem resort finansów do koszyka tegorocznych prezentów dorzuci jednak coś jeszcze? W końcu nie tylko budżet się liczy.©

Marcin Mroziuk

marcin.mroziuk@infor.pl

 

Wszystkiemu winna wykładnia

Czy to sprawiedliwe, że budżet bogaci się na wypłacanych z opóźnieniem alimentach, odszkodowaniach za wypadki, o które podatnicy przez lata walczą w sądach? Zdaniem ekspertów nie, ale ustawo dawca, dając w ubiegłym roku podatnikom wiele noworocznych prezentów, tą kwestią się nie zajął i co więcej, nie zamierza z tym nic robić w przyszłości

Dwa i pół roku. Tyle czasu podatnicy walczą o powrót do zasady, żeby odsetki dzieliły los należności głównej. Chodzi przede wszystkim o tych, którzy latami toczą bój w sądach powszechnych o różnego rodzaju odszkodowania i rekompensaty oraz należne im świadczenia alimentacyjne. Gdy wreszcie uda im się wygrać np. z ubezpieczycielem czy własnym rodzicem, fiskus każe im zapłacić PIT od otrzymanego oprocentowania za zwłokę w wypłacie należności, która sama jest z podatku zwolniona.

!Fiskus żąda pieniędzy od podatników, którym sądy po latach walki przyznają odszkodowania lub zadośćuczynienie m.in. za błąd medyczny, wypadek przy pracy czy komunikacyjny, a nawet utratę oszczędności z winy banku.

– Sytuacje takie wywołują wrażenie zarabiania państwa na krzywdzie obywateli i podają w wątpliwość sprawiedliwość regulacji podatkowej – stwierdza Gerard Dźwigała, radca prawny i doradca podatkowy w Dźwigała, Ratajczak & Wspólnicy. Zwraca uwagę, że bywa i tak, iż państwo często bogaci się na krzywdzie, którą samo spowodowało (przez własne działanie) lub do której się przyczyniło przez przewlekłość w dochodzeniu roszczeń w sądach. W sukurs fiskusowi idą też sądy. Przykłady niekorzystnego dla podatników orzecznictwa można dziś dosłownie mnożyć. A wszystko za sprawą uchwały Naczelnego Sądu Administracyjnego z 6 czerwca 2016 r. (sygn. akt II FPS 2/16). Wynika z niej, że podatkowy los należności głównej to jedno, a odsetek – drugie (więcej ramka 1). Wcześniej wyroki sądów były inne – mówiły, że należność i odsetki powinny być podatkowo traktowane tak samo. Co ciekawe, uchwała NSA, która legła u podstaw niekorzystnego orzecznictwa, nie dotyczyła oprocentowania świadczeń zwolnionych z PIT, tylko oprocentowania należności, która sama była opodatkowana. Eksperci są zdania, że niesłusznie nadano jej szerszy kontekst i przełożono ją na sprawy ważne społecznie. Przekonują wręcz, że obecne regulacje są dla podatników korzystne, tylko – na skutek uchwały – opacznie je się interpretuje. W tym samym kierunku wypowiedziały się w dwóch wyrokach wojewódzkie sądy administracyjne – WSA w Gdańsku w orzeczeniu z lutego 2018 r. i WSA w Rzeszowie w orzeczeniu z marca 2018 r. Wynika z nich, że odsetki od zasądzanego po latach odszkodowania są nadal – mimo uchwały NSA – zwolnione z PIT. Sądy stwierdziły, że wykładnia dokonana przez poszerzony skład sądu kasacyjnego nie ma bezpośredniego przełożenia na odsetki od odszkodowań, bo dotyczyła innego rodzaju odsetek. Niestety, oba orzeczenia są nieprawomocne, bo fiskus od razu je zaskarżył. Czy wyroki sądów wojewódzkich mają szansę zmienić stanowisko NSA? Póki co sąd kasacyjny prezentuje w sprawie PIT od odsetek jednolite i niekorzystne stanowisko. Przy czym w uzasadnieniu kilku swoich wyroków stwierdził, że zasadne wydaje się wprowadzenie zmiany przepisów. Problem w tym, że na razie nie można na to liczyć. Resort finansów, który w ubiegłym roku zdecydował się od 2019 r. wprowadzić szereg korzystnych zmian dla podatników (objęły one m.in. spadkobierców chcących sprzedać odziedziczone nieruchomości, małżonków zamierzających skorzystać ze wspólnego rozliczenia), nie zamierza zająć się sprawą PIT od odsetek, bo – jak czytamy w odpowiedzi Biura Promocji i Komunikacji MF – w tej kwestii jego stanowisko jest wciąż takie samo. Poinformowano nas również, że nie jest możliwe wskazanie, jaka kwota podatku wpływa z tego tytułu do budżetu, bo przychody z innych źródeł są wykazywane w jednej zbiorczej pozycji zeznania podatkowego.

Ramka 1

Uchwała, która odwróciła orzecznictwo ©

O co toczył się spór

Uchwała zapadła na tle sporu o opodatkowanie odsetek za nieterminowe uiszczenie ceny za akcje pracownicze. Chodziło o to, czy powinny one być opodatkowane jako przychód z kapitałów pieniężnych (art. 10 ust. 1 pkt 7 w zw. z art. 17 ust. 1 pkt 6 lit. a ustawy o PIT) czy też jako przychód z innych źródeł (art. 10 ust. 1 pkt 9 w zw. z art. 20 ust. 1 ustawy o PIT).

Stanowisko fiskusa

Koronnym argumentem fiskusa było to, że źródło należności głównej jest inne niż źródło oprocentowania. Pierwszym jest zbycie akcji, a drugim zwłoka w zapłacie ceny. Oprocentowanie powinno więc być – jego zdaniem – kwalifikowane do przychodów z innych źródeł, a nie do przychodów z kapitałów. Fiskus przekonywał, że art. 20 ust. 1 ustawy o PIT wymienia tylko przykładowy katalog przychodów z innych źródeł i że mieszczą się w nim także odsetki, mimo że wprost ich nie wymieniono. Tłumaczył, że gdyby wszystkie odsetki miały dzielić los należności głównej, to ustawa o PIT nie wymieniałaby wprost kilku rodzajów odsetek zwolnionych z podatku. Fiskus wytoczył jeszcze jeden argument. Były nim trudności w opodatkowaniu odsetek w sytuacji, gdyby te były zaliczane do przychodu z kapitałów pieniężnych. Zasadą jest bowiem w tym przypadku opodatkowanie przychodu należnego, a wysokość odsetek nie jest jeszcze wtedy znana. Jak zatem należałoby liczyć termin przedawnienia z tytułu odsetek: czy od momentu, gdy są one należne, czy dopiero gdy zostaną otrzymane? I co w sytuacji, gdy podatnik otrzymałby je dopiero po przedawnieniu zobowiązania podatkowego z tytułu należności głównej?

Rozstrzygnięcie NSA

Odsetki za nieterminowe uiszczenie ceny za zbyte akcje powinny zostać zaliczone do przychodów z innych źródeł, o których mowa w art. 10 ust. 1 pkt 9 w zw. z art. 20 ust. 1 ustawy o PIT.

Odsetki za opóźnienie w zapłacie powstają z mocy ustawy, a nie czynności prawnej, a czynność prawna zobowiązująca do spełnienia świadczenia w określonym terminie jest zdarzeniem jedynie pośrednio mającym wpływ na ich powstanie. Po powstaniu odsetki stają się długiem samodzielnym, niezależnym od długu głównego, ze wszystkimi tego konsekwencjami.

Przepisy są te same. Zmieniła się interpretacja

Orzecznictwo sądów administracyjnych zmieniło się o 180 stopni. Powstaje pytanie, czy sądy myliły się wcześniej, czy może mylą się teraz

Generalnie chodzi o to, czy odsetki od należności głównej dzielą jej los podatkowy czy są świadczeniem odrębnym. Jeśli przyjąć, że są z nią ściśle związane, to wówczas powinny być traktowane identycznie jak ona. Inaczej mówiąc, gdy należność główna jest zwolniona z PIT, to odsetki za zwłokę również. Jeśli jednak uznać, że oprocentowanie należności jest świadczeniem odrębnym – stanowiącym przychód z innych źródeł – to wówczas należy je opodatkować według skali (18 lub 32 proc. podatku) bez względu na to, czy należność główna jest zwolniona z PIT czy opodatkowana (na tych samych lub innych zasadach).

 

Przykład 1

Sprzedaż nieruchomości zwolniona z PIT

Zbycie nieruchomości po upływie pięciu lat jest wyłączone z PIT.

Co z odsetkami za opóźnienie w zapłacie ceny? Jeśli dzielą los należności głównej, to one również nie podlegają PIT. Jeśli są odrębne, to należy je opodatkować według skali (18 lub 32 proc. podatku).

Tabela. Argumenty w sprawie opodatkowania odsetek od odszkodowań i alimentów ©

Za opodatkowaniem

Przeciw opodatkowaniu

Nie zostały wprost wymienione jako zwolnione w ustawie o PIT.

Nie zostały też jednak wymienione jako przychód z innych źródeł.

Odsetki wymienione w ustawie o PIT jako zwolnione są związane z należnościami, które same w sobie podlegają opodatkowaniu.

Jeśli podatnik dostaje odszkodowanie na czas i wpłaca pieniądze na bankową lokatę, to musi podzielić się zyskiem z fiskusem.

Wpłata odszkodowania na lokatę to świadoma decyzja podatnika. Opóźnione otrzymanie odszkodowania naraża go na różne niedogodności.

Odsetki oznaczają wzbogacenie.

Odsetki ustawowe jedynie rekompensują utratę wartości pieniądza w czasie.

Stanowisko wyrażone w uchwale NSA z 6 czerwca 2016 r. (sygn. akt II FPS 2/16).

Uchwała dotyczyła innego rodzaju odsetek, nie można przekładać jej też na odsetki od odszkodowań i alimentów.

Przepisy są jasne i oczywiste.

Przepisy nie są klarowne, a więc należy wykładać je na korzyść podatników. Gdyby były oczywiste, to przed uchwałą NSA podatnicy nie wygrywaliby w sądach administracyjnych.

Ramka 2

Światełko w tunelu? ©

Stan faktyczny

  • Do rzeszowskiego WSA trafiła skarga podatniczki na interpretację przepisów prawa podatkowego wydaną przez dyrektora Krajowej Informacji Skarbowej. Kobieta na skutek wypadku samochodowego stała się osobą niepełnosprawną z porażeniem czterokończynowym i lekkim upośledzeniem umysłowym. Po 10 latach walki w sądzie udało się jej wywalczyć odszkodowanie wraz z odsetkami wynoszącymi 210 tys. zł. Naliczono jej od tego 56 tys. zł podatku. Nie miała go z czego zapłacić, bo – jak tłumaczyła – wszystkie pieniądze wydała na zakup domu, opłacenie adwokata i zwrot długów, które powstały w związku z jej leczeniem i rehabilitacją. Wyjaśniła, że utrzymuje się teraz z renty socjalnej i pomocy ze strony rodziny. Pracy nie może podjąć z uwagi na stan swojego zdrowia. Dodała, że do czasu otrzymania odszkodowania była osobą bezdomną.
  • Do gdańskiego WSA trafiła skarga na interpretację podatkową wydaną przez dyrektora KIS. Sprawa była podobna. Chodziło o podatniczkę, która uczestniczyła w wypadku komunikacyjnym i doznała uszczerbku na zdrowiu. O odszkodowanie z ubezpieczenia sprawcy wypadku walczyła przez 4 lata. Urząd skarbowy również kazał jej zapłacić PIT od odsetek.

Stanowisko fiskusa

W obu sprawach dyrektor Krajowej Informacji Skarbowej powołał się na uchwałę NSA (sygn. akt II FPS 2/16) i aktualne orzecznictwo sądów administracyjnych. Podkreślił, że jednoznacznie wynika z nich, że podatek od odsetek za opóźnienie w wypłacie świadczenia przez ubezpieczyciela jest należny.

Rozstrzygnięcia sądów pierwszej instancji

  • WSA w Rzeszowie podkreślił, że uchwała NSA z 6 czerwca 2016 r. (sygn. akt II FPS 2/16) dotyczyła odsetek kapitałowych, których podstawowymi funkcjami są wynagrodzenie za udostępnienie kapitału i waloryzacja wartości pieniądza. Uchwała ta nie może więc mieć zastosowania w sprawie odsetek należnych za opóźnienie w zapłacie odszkodowania za wyrządzoną szkodę, bo takie odsetki mają charakter odszkodowawczo-waloryzacyjny.
  • Zwrócił uwagę, że w ustawie o PIT znajdują się dwa konkurujące ze sobą zwolnienia dla należności wypłacanych przez ubezpieczycieli. Jedno (to z art. 21 ust. 1 pkt 3b) zwalnia z podatku odszkodowania i zadośćuczynienia otrzymane na podstawie wyroku lub ugody sądowej. Drugie (z art. 21 ust. 1 pkt 4) jest szersze – mówi o kwotach otrzymanych z tytułu ubezpieczeń majątkowych lub osobowych, co – zdaniem sądu – oznacza brak zróżnicowania na kwoty wypłacane przez ubezpieczycieli dobrowolnie czy dopiero po przegranym procesie sądowym. Obejmuje więc ono zarówno samo odszkodowanie, jak i zasądzone od niego odsetki.
  • WSA w Gdańsku wyjaśnił natomiast, że wziął pod uwagę cel, jaki przyświecał ustawodawcy przy zwolnieniu odszkodowania z opodatkowania. Omawiane zwolnienie ma wymiar społeczny, albowiem dotyczy świadczenia powstałego w wyniku doznanej krzywdy – uszkodzenia ciała, utraty zdrowia, cierpienia. Oczywiste jest, że opóźnienie w wypłacie odszkodowania za straty materialne wiąże się z koniecznością angażowania przez uprawnionego do odszkodowania innych (własnych lub pożyczonych) środków pieniężnych na pokrycie ponoszonych kosztów, a późniejsza wypłata zadośćuczynienia za krzywdę skutkuje zmianą wartości uzyskanych środków i odroczeniem w czasie naprawienia skutków czynu niedozwolonego. Charakter odsetek od odszkodowania przemawia za objęciem ich zwolnieniem podatkowym przewidzianym w art. 21 ust. 1 pkt 3b ustawy o PIT. Odsetki te mają bowiem charakter rekompensaty za brak możliwości korzystania z należnych stronie tytułem odszkodowania środków pieniężnych. Związek odsetek z odszkodowaniem i czasem prowadzenia postępowania sądowego, które doprowadziło do zasądzenia odszkodowania, jest oczywisty. Trudno w tej sytuacji podzielić pogląd organu interpretującego o tym, że na gruncie prawa podatkowego istnieje konieczność odrębnego potraktowania obu świadczeń. Przeciwne rozumienie omawianego przepisu byłoby sprzeczne z zasadą sprawiedliwości społecznej.

Przykład 2

Najem mieszkania z 8,5-proc. ryczałtem

Czynsz za wynajem mieszkania może być opodatkowany 8,5-proc. ryczałtem.

Co z odsetkami za opóźnienie w jego zapłacie? Jeśli dzielą los należności głównej, to od nich również należy się 8,5 proc. podatku. Jeśli są natomiast przychodem z innych źródeł, to trzeba od nich uregulować 18 lub 32 proc. podatku.

Spór o charakter odsetek za zwłokę nabiera szczególnego znaczenia w przypadku świadczeń, które mają charakter socjalny (np. alimentów), oraz tych, które są rekompensatą za wyrządzone krzywdy, a więc różnego rodzaju odszkodowań. Ustawa z 26 lipca 1991 r. o podatku dochodowym od osób fizycznych (t.j. Dz.U. z 2018 r. poz. 1509 ze zm.; dalej: ustawa o PIT) zwalnia z podatku odszkodowania i zadośćuczynienia zasądzane przez sądy, a także alimenty na rzecz dzieci, ale nie wskazuje wprost, w jaki sposób traktować odsetki za opóźnienie w ich wypłacie. I właśnie z tego wziął się problem. Chodzi o to, czy brak wyraźnego zwolnienia dla oprocentowania takich świadczeń oznacza, że można pobrać od niego podatek.

Katalog zamknięty

W odpowiedzi na pytanie TGP biuro prasowe Ministerstwa Finansów tłumaczy, że resort od samego początku prezentuje pogląd, iż wolą ustawodawcy zwolniono z opodatkowania wyłącznie odsetki wymienione w art. 21 ust. 1 pkt 52, 95, 111 i 119 ustawy o PIT. Stąd też wolne od podatku dochodowego są:

  • odsetki i kwoty rekompensat otrzymanych na podstawie przepisów ustawy z 20 grudnia 1996 r. o zasadach realizacji przedpłat na samochody osobowe (Dz.U. poz. 776);
  • odsetki z tytułu nieterminowej wypłaty wynagrodzeń ze stosunku pracy i stosunków pokrewnych oraz emerytur i rent;
  • oprocentowanie otrzymane w związku ze zwrotem nadpłaconych zobowiązań podatkowych i innych należności budżetowych, a także oprocentowanie zwrotu różnicy podatku od towarów i usług;
  • odsetki od papierów wartościowych emitowanych przez Skarb Państwa oraz obligacji emitowanych przez jednostki samorządu terytorialnego, w części odpowiadającej kwocie odsetek zapłaconych przy nabyciu tych papierów wartościowych od emitenta.

Resort uważa, że nie wolno rozszerzać zwolnień na inne odsetki, w tym na te, które są przyznawane w związku z opóźnieniami w wypłacie świadczeń zwolnionych z PIT. I podkreśla, że poprawność takiego rozumienia przepisów potwierdziła wspomniana już uchwała Naczelnego Sądu Administracyjnego z 6 czerwca 2016 r.

Rzeczywiście uchwała NSA była zwycięstwem fiskusa. Poszerzony skład NSA przyznał mu rację, że odsetki za nieterminowe uiszczenie ceny za akcje pracownicze powinny być opodatkowane na odrębnych od należności głównej zasadach – jako przychód z innych źródeł. I choć tuż po uchwale eksperci bili na alarm, by nie przekładać jej na sprawy ważne społecznie, to sądy zaczęły orzekać, że PIT od odsetek jest należny bez względu na to, czy należność główna jest z niego zwolniona. Po 6 czerwca 2016 r. podatnicy więc regularnie przegrywali w sądach administracyjnych spory o PIT od odsetek za zwłokę.

Zmiana o 180 stopni

Wcześniej, przed uchwałą NSA, orzecznictwo sądów było zupełnie inne – korzystne dla podatników. Takie stwierdzenie znalazło się nawet w uzasadnieniu do skierowanego pod uchwałę pytania.

W oparciu o te same przepisy sądy jednolicie przyjmowały, że odsetki powinny być zaliczane do tego samego źródła co należność główna. Same przekonywały fiskusa, że odsetki jako świadczenie akcesoryjne są bezpośrednio i ściśle związane z danym przychodem i nie mogłyby powstać, gdyby nie obowiązek zapłaty należności głównej. Tłumaczyły też, że z przepisów nijak nie wynika możliwość kwalifikowania odsetek do kategorii innych źródeł przychodów, bo do tego konieczne byłoby ich wymienienie w art. 20 ust. 1 ustawy o PIT, a przepis przecież ich nie wymienia.

Skutek tej wykładni był taki, że podatnicy notorycznie wygrywali z fiskusem w sądach administracyjnych – zwłaszcza w kontekście opodatkowania odsetek za opóźnienie w zapłacie ceny za wykup nieruchomości (zobacz np. wyroki NSA o sygn. akt: II FSK 333/12, II FSK 1611/12, II FSK 290/12, II FSK 702/12, II FSK 115/12). Wyroków przeciwnych było raptem kilka, ale i tak doprowadziły one do skierowania pytania pod uchwałę, która odwróciła orzecznictwo o 180 stopni.

Dziś, po uchwale, korzystnych orzeczeń w sądach właściwie już nie ma. Właściwie, bo udało nam się odszukać dwa wyroki, które nie zgadzają się z pouchwałową wykładnią nakazująca płacić PIT od zasądzanych do odszkodowań odsetek. Chodzi o wspomniany już wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Rzeszowie z 22 marca 2018 r. (o sygn. akt I SA/Rz 798/17) i poprzedzający go wyrok sądu pierwszej instancji w Gdańsku z 28 lutego 2018 r. (sygn. akt I SA/Gd 2/18). Oba zapadły już po uchwale, a mimo to wynika z nich, że podatnicy nie muszą dzielić się oprocentowaniem z fiskusem (ramka 2).

Oba korzystne dla podatników wyroki są na razie nieprawomocne, bo fiskus od razu zaskarżył je do Naczelnego Sądu Administracyjnego. Czy argumenty podniesione przez sądy pierwszej instancji zdołają przekonać sąd kasacyjny do skierowania sprawy pod uchwałę, która dotyczyć będzie konkretnie tego problemu? Niewykluczone, że tak właśnie będzie. Zwłaszcza, iż NSA przynajmniej raz sam miał wątpliwości co do tego, czy państwo może zarabiać na odsetkach. Chodzi o sprawę z 26 lipca 2018 r. (sygn. akt II FSK 1966/16). Dotyczyła ona podatnika, który dostał od państwa rekompensatę za bezprawne pozbawienie wolności, szykanowanie i represjonowanie za działalność związkową i niepodległościową w latach 1980–1989. Jego droga po rekompensatę była długa i wyboista. Na pieniądze czekał prawie sześć lat. Za ten czas dostał 51,5 tys. zł odsetek. Fiskus zażądał od nich podatku.

Na rozprawie przed NSA podatnik przekonywał, że uchwała NSA (II FPS 2/16) nie może mieć w jego sprawie zastosowania z uwagi na to, w jaki sposób doszło do zasądzenia odsetek na jego rzecz. Mianowicie w ustawie z 19 września 2007 r.o zmianie ustawy o uznaniu za nieważne orzeczeń wydanych wobec osób represjonowanych za działalność na rzecz niepodległego bytu Państwa Polskiego (Dz.U. nr 191, poz. 1372), która dała możliwość występowania o rekompensaty, znalazł się przepis ograniczający ich wysokość – kwota wypłacana niepodległościowcom nie mogła przekroczyć 25 tys. zł. Takiego ograniczenia nie było dla działaczy z roku '56. Sprawa przepisu trafiła więc do Trybunału Konstytucyjnego. Na jego orzeczenie trzeba było czekać trzy lata (wyrok Trybunału Konstytucyjnego z 1 marca 2011 r., sygn. akt P 21/09). Trybunał orzekł w nim, że przepis był niekonstytucyjny. Skutek tego zamieszania był taki, że mężczyzna czekał na wypłatę rekompensaty niemal 6 lat. Przekonywał on, że państwo nie może zarabiać kosztem obywatela, gdy samo łamie prawo. Błąd ustawodawcy nie był przecież winą podatnika.

W tej sprawie NSA odroczył wydanie wyroku. Wydawało się więc, że skieruje pytanie do poszerzonego składu. Niestety, tak się jednak nie stało. Ostatecznie skarga podatnika została oddalona. Sąd wyjaśnił, że treść i forma skargi kasacyjnej w istocie uniemożliwiają Naczelnemu Sądowi Administracyjnemu zajęcie merytorycznego stanowiska w rozpatrywanej sprawie.

Eksperci dolewają oliwy do ognia

Co o tym wszystkim myślą podatkowi eksperci? – Skoro na gruncie tych samych przepisów ukształtowały się dwie linie orzecznicze, to znaczy, że regulacje są niejasne i powinny być interpretowane na korzyść podatników – przekonuje doradca podatkowy Mariusz Makowski, powołując się na wynikającą z art. 2a ustawy z 29 sierpnia 1997 r. – Ordynacja podatkowa (t.j. Dz.U. z 2018 r. poz. 800 ze zm.; dalej: ordynacja podatkowa) zasadę in dubio pro tributario. Rozprawia się też z argumentem używanym dla uzasadnienia niekorzystnych wyroków, mianowicie że ustawodawca chciał, żeby bez PIT były tylko te odsetki, które wprost wymienił w ustawie jako zwolnione. Ekspert zwraca uwagę, że te wyraźnie wskazane w ustawie zwolnienia dotyczą odsetek od należności, które same są opodatkowane. Jego zdaniem ustawodawca nie widział potrzeby wymieniania odsetek od świadczeń zwolnionych, bo do głowy mu nie przyszło, że można by je opodatkować. – Moim zdaniem teza, iż wolą ustawodawcy było zwolnienie od podatku tylko kilku enumeratywnie wymienionych w ustawie odsetek, a wszystkie pozostałe w związku z tym podlegają opodatkowaniu, jest po prostu nieprawdziwa – kwituje Mariusz Makowski.

Z uszczupleniem odsetek od zasądzanych odszkodowań i egzekwowanych po latach alimentów nie do końca zgadza się również Grzegorz Grochowina, menedżer w KPMG w Polsce. Jego zdaniem w takich przypadkach oprocentowanie stanowi co do zasady integralny element należności głównych i podobnie jak one powinno korzystać ze zwolnienia z podatku. Odsetki nie są bowiem w tym przypadku niczym innym, jak tylko rekompensatą za utratę w czasie wartości pieniądza – przekonuje ekspert.

Identyczny pogląd prezentuje Gerard Dźwigała. Jego zdaniem jest różnica, pomiędzy podatnikiem, który otrzymuje odszkodowanie na czas, decyduje się wpłacić pieniądze na lokatę bankową i w związku z tym musi podzielić się oprocentowaniem z fiskusem, a tym, kto przez lata jest pozbawiony należnego świadczenia i narażony na różne niedogodności. Ten drugi, zdaniem eksperta, absolutnie nie powinien dzielić się odsetkami z państwem (patrz wywiad).

Z niekorzystnym dla podatników pouchwałowym orzecznictwem sądów nie zgadza się również dr Michał Wilk, radca prawny i doradca podatkowy w kancelarii Wilk Latkowski. Uważa, że wyłączenie ze zwolnienia odsetek od należności, które same w sobie są zwolnione, pozostaje w jaskrawy sposób sprzeczne z celem przepisów. Jako przykład podaje alimenty na rzecz dzieci (zwolnione na podstawie art. 21 ust. 1 pkt 127 ustawy o PIT). – Zwolnienie dla alimentów ma niewątpliwie charakter socjalny, a jego celem jest nieuszczuplanie tej wyjątkowej kategorii świadczeń pieniężnych. Nie ulega wątpliwości, że wykładnia językowa art. 21 ust. 1 pkt 127 ustawy o PIT (oraz systemowa art. 21) wskazuje na brak objęcia zakresem zwolnienia odsetek od zaległych alimentów. Jeśli jednak zakładamy, że zwolnienie alimentów wypłacanych na rzecz dzieci realizuje określony cel społeczny, to odsetki (jako świadczenie uboczne) powinny (zakładając spójność aksjologiczną ustawy) podlegać analogicznym zasadom – przekonuje ekspert. Uważa, że skoro obecna wykładnia przepisów jest inna, to należy jak najszybciej poszerzyć zakres zwolnienia. ©

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.