Duże spółki przygotowują lepsze raporty finansowe
Tegoroczne raporty spółek publicznych dzielą się na dwie grupy. Pierwsza to wysokiej jakości raporty przygotowane przez największe spółki wchodzące w skład indeksu WIG20 lub wybrane podmioty z WIG40. Druga grupa obejmuje sprawozdania mniejszych firm, zdecydowanie gorsze.
Duże spółki dysponują sztabami ludzi w specjalnych działach sprawozdawczości finansowej, systematycznie poszerzających swoją wiedzę na wszelkiego typu szkoleniach. Co prawda nie ma zbyt wielu takich firm, ale stanowią wspaniałą wizytówkę dla całego polskiego rynku publicznego i wzór do naśladowania dla pozostałych.
Druga grupa to raporty małych spółek, które z uwagi na brak zasobów kadrowych, a także znacząco mniejsze zainteresowanie ich raportami, nie przywiązują wagi do jakości sprawozdań.
Z naszych obserwacji wynika, iż obecny kryzys powiększył i tak istniejący rozdźwięk pomiędzy jakością raportów rocznych sporządzanych przez obie te grupy. Z przykrością należy też dodać, że niestety audytorzy nie wpływają na polepszenie jakości raportów rocznych spółek publicznych. Firmy audytorskie prowadzą bardzo agresywną politykę cenową, dostosowując się do oczekiwań klientów i konkurując między sobą.
Spółki starają się sporządzić raporty roczne jak najniższym kosztem, bez presji ze strony inwestorów. A audytorzy z kolei starają się przeprowadzać badania roczne jak najbardziej efektywnie.
Dodatkowym elementem, który należy wziąć pod uwagę, są istotne zmiany przepisów regulujących sprawozdawczość finansową, w szczególności międzynarodowych standardów. Wiele dokonanych ostatnio zmian oraz poziom ich skomplikowania wynika z aktualnej sytuacji gospodarczej i coraz bardziej skomplikowanych transakcji dokonywanych w globalnej gospodarce. Niestety, nie pozostaje to bez wpływu na raporty roczne polskich spółek. Część zmienionych regulacji i wymagań jest po prostu nieuwzględniana.
Oczywiście raporty roczne nie powinny być przygotowywane jedynie pod kątem spełnienia wymogów formalnych, wynikających z odpowiednich przepisów. Zmiany MSSF spełniają oczekiwania inwestorów i analityków (nie tylko polskich), którzy powinni mieć możliwość sprawdzenia w raportach rocznych, jaka jest wrażliwość spółek na zmiany kursów walutowych czy stóp procentowych. Informacje te, jakże cenne dla inwestorów, są niestety często złem koniecznym dla sporządzających raporty.
Marcin Zieliński
starszy menedżer w dziale audytu Ernst & Young
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu