Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
CIT

Jakich metod używać do wyceny transakcji między podmiotami powiązanymi

21 listopada 2011
Ten tekst przeczytasz w 6 minut

Polskie przepisy o cenach transferowych wskazują, że ceny w transakcjach między podmiotami powiązanymi powinny być ustalane w sposób rynkowy, czyli na poziomie, który ustaliłyby niezależne podmioty w porównywalnej sytuacji (zasada ceny rynkowej). Co to oznacza w praktyce?

@RY1@i02/2011/224/i02.2011.224.071000600.802.jpg@RY2@

Aneta Błażejewska-Gaczyńska, partner w Ernst & Young

W praktyce literalne zastosowanie tej zasady może przysparzać trudności, szczególnie gdy transakcje między podmiotami z grupy kapitałowej mają charakter unikalny i nie występują na rynku. Nawet gdy podobne transakcje są zawierane na rynku, częstym problemem jest brak dostępu do informacji na temat warunków transakcyjnych ustalanych między niezależnymi spółkami, które zazwyczaj stanowią tajemnicę handlową.

Aby ułatwić zadanie zarówno podatnikowi, jak i fiskusowi, ustawodawca przewidział określone narzędzia w postaci podatkowych metod wyceny, które mają służyć ustalaniu cen w transakcjach między podmiotami powiązanymi: metodę porównywalnej ceny niekontrolowanej, ceny odprzedaży, rozsądnej marży (koszt plus), marży transakcyjnej netto oraz podziału zysku. Nie wdając się w szczegóły zastosowania tych metod - generalnie zakładają one porównanie z cenami, marżami lub zyskami, które realizują podmioty niezależne. Metody te w większości przypadków pozwalają na wycenę bieżących rozliczeń w grupach kapitałowych (przepływów towarowych lub usługowych), nawet jeśli nie ma w pełni porównywalnych transakcji na rynku.

Co jednak w przypadku jednorazowych transakcji, których przedmiotem są unikalne aktywa niematerialne, zespoły aktywów lub przedsiębiorstwa, gdzie porównania cen lub marż z rynkiem zawodzą? Czy jest możliwe skorzystanie z innych, niepodatkowych metod wyceny, np. takich jak analiza zdyskontowanych przepływów pieniężnych, którymi często posługują się niezależni rzeczoznawcy? Co wreszcie w sytuacji, gdy mamy do czynienia ze specyficzną branżą, która posługuje się szczególnymi metodami i zasadami rozliczeń, odmiennymi od podatkowych metod wyceny?

Polskie przepisy nie nakładają na podatnika obowiązku stosowania podatkowych metod wyceny. Obowiązek ten odnosi się wyłącznie do fiskusa, który nie może dowolnie szacować dochodów. Przepisy pozostawiają podatnikowi swobodę w sposobie kalkulacji cen transferowych pod warunkiem, że ceny te będą ustalone na poziomie rynkowym. Potwierdza to uniwersalny i nadrzędny charakter zasady ceny rynkowej i wskazuje, że metody wyceny, o których mowa w przepisach, powinny być traktowane wyłącznie jako narzędzia ułatwiające realizację tej zasady, a nie jako warunek konieczny uznania transakcji za rynkową. Co więcej, ich użycie jest właściwe tylko wtedy, gdy poprawnie odzwierciedlają charakter transakcji i specyfikę danej branży (w szczególności podejście podmiotów niezależnych do ustalania cen) oraz gdy podatnik posiada odpowiednie porównawcze dane rynkowe umożliwiające ich zastosowanie.

Warto przy tym jednak dodać, że poprawny wybór i zastosowanie podatkowych metod wyceny przynosi określone korzyści - przy spełnieniu pewnych warunków, w szczególności przedstawieniu dokumentacji podatkowej z art. 9a ustawy o CIT oraz wiarygodnych danych, które stanowiły podstawę kalkulacji ceny, wybrana metoda wiąże fiskusa.

Niezależnie od korzyści wynikających z zastosowania podatkowych metod wyceny należy podkreślić, że na potrzeby podatkowe (w celu realizacji zasady ceny rynkowej) także inne metody, niewymienione w przepisach ustawy o CIT, mogą znaleźć zastosowanie. Dotyczy to w szczególności metod, które są często używane w praktyce biznesowej do wyceny przedsiębiorstw lub niestandardowych aktywów niematerialnych, opartych o zdyskontowane strumienie pieniężne, pod warunkiem jednak, że bazują na obiektywnych dane i czynnikach rynkowych.

EM

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.